środa, 9 grudnia 2015

Powrót do bajki: "Po drugiej stronie kartki" Jodi Picoult, Samantha Van Leer


Mogłabym założyć się, że każda z czytelniczek Książkowego chciała kiedyś mieć swojego Księcia. Wyobraźcie sobie teraz, co by ten książę zrobił, gdybyście tak wyrwały tego swojego ulubionego z książąt ze stron którejś książki lub ekranu telewizora. Oliver udowodni Wam, że książę wyjęty ze swojej bajki może być nie tylko zabawnym kompanem, ale też źródłem wielu problemów.
~ * ~


Tytuł: Po drugiej stronie kartki
Tytuł oryginalny: Off the Page
Autor: Jodi Picoult, Samantha Van Leer
Wydawnictwo: Prószyński Media
Data wydania: 
październik 2015
Liczba stron: 440
Natalia - ocena: 7/10

Jeśli zastanawialiście się, czy Jodi Picoult napisze jeszcze jakąś historię w duecie z córką, to niedawno dostaliście odpowiedź - postanowiły razem kontynuować opowieść rozpoczętą w książce "Z innej bajki" o młodej Delilah i jej księciu z bajki Oliverze.

"Po drugiej stronie" przeskakuje kilka tygodni w przód od momentu zakończenia akcji pierwszego tomu. Oliver namówił autorkę, która nie ma pojęcia, że książę zamienił się z jej synem na miejsca między książką a światem rzeczywistym, na zmianę miejsca zamieszkania, by mieszkać obok Delilah. W sam raz na rozpoczęcie roku szkolnego. Oliver nigdy nie chodził do szkoły, nie uczył się matematyki czy chemii, nie rozumie zasad kierujących światem dziewczyny. Do tego książka zaczyna się o niego upominać. W świecie fikcyjnym Edgar, który wylądował na miejscu księcia w historii, wywraca wszystko do góry nogami.
Czy cała trójka da radę tak dłużej funkcjonować, czy jednak książę będzie musiał wrócić na karty powieści?

Na wstępie chciałabym nadmienić, że nie spodziewałam się kontynuacji historii Olivera i Delilah. Pierwszy tom skończył się w taki sposób, że nie wymagał kontynuacji.. Gdy ujrzałam w zapowiedziach zestawienie obu nazwisk, od razu zwróciłam uwagę na książkę i z pozytywnym zaskoczeniem odkryłam, że autorki stworzyły ciąg dalszy przygód nastoletnich bohaterów.
Z miejsca postawiłam książce pewne wymagania. Oczekiwałam, że będzie co najmniej tak dobra jak pierwszy tom. Zapewne z tego powodu nieco się rozczarowałam.

Książka straciła część swojego bajkowego uroku. Edgar wprowadził w fikcyjny świat kompletny chaos nie z tego świata, którego nie umiałam znieść. Rozumiem, co autorki chciały pokazać, jednak mam wrażenie, że zbytnio namieszały. Do tego - na tyle, na ile realistyczna może być historia o księciu wyciągniętym z książki - tutaj tego realizmu mi zabrakło. Wszelkie sytuacje ukazujące proces przystosowywania się Olivera do nowej rzeczywistości były maksymalnie przerysowane, podobnie jak zachowanie Edgara. Jedyną w miarę naturalnie zachowującą się osobą okazała się Delilah, która niestety też miała swoje momenty, gdzie okazywała się zwykłą przewrażliwioną nastolatką.

Jak pewnie zdążyliście się zorientować, historia biegnie trzema torami - każdy z nich ma własną narrację, kolejno z punktu widzenia: Olivera, Delilah i Edgara. W morzu powieści z jedno - lub dwuosobową narracją jest to swoistym powiewem świeżości, ALE zdecydowanie nie obraziłabym się, gdyby cała narracja Edgara została przepisana od nowa w zupełnie inny sposób. Narracji Olivera i Delilah nie mam zbyt wiele do zarzucenia.

Byłam za to zachwycona, że historia, mimo utracenia części tej niesamowitej bajkowości, poruszyła bardziej dojrzałe problemy i weszła w tematy, które mogą uwrażliwić już młodszych czytelników. Problemy zdrowotne, relacje rodzinne, podejmowanie słusznych decyzji - to wszystko pojawia się w historii Jodi Picoult i Samanthy van Leer, ujęte w oryginalny sposób, który tak naprawdę powinien przemówić do czytelników w każdym wieku.

Doceniłam też humor, którego w tej części było znacznie więcej. Najbardziej bawił Oliver podczas prób dostosowania się do reguł naszego świata. Recytowanie Szekspira na kolanach przed nauczycielką, kompletne zagubienie w matematyce, próba otwarcia zamka na szafce nożem - to tylko kilka z zabawnych sytuacji z jego udziałem. Jednak humor nie utrzymywał się przez całą powieść w takim samym natężeniu.

Do tego ta niesamowita oprawa! Okładka okładką - to wnętrze zasłużyło na największą pochwałę. Przeszkadzała mi tylko zbyt duża czcionka, ale możecie mi wierzyć, że kompletnie przestaje się ją zauważać na widok kolejnych pięknych ilustracji, które stanowią element charakterystyczny serii i podkreślają jej młodzieżowy charakter. Do tego kolorowe czcionki dopasowane do narratora przywracają książce część uroku z pierwszego tomu.

Podsumowując, "Po drugiej stronie kartki" jest równocześnie kontynuacją "Z innej bajki", jak i w pewien sposób zupełnie nową historią. Przedstawia problemy, których byśmy nie spodziewali się tu znaleźć oraz ukazuje nastolatków z ich codziennymi problemami. Oczywiście pomijając rozterki księcia, jak otworzyć zamek i tym podobne.
Fanom pierwszego tomu polecam.



Za egzemplarz recenzencki dziękuję portalowi DużeKa i Wydawnictwu Prószyński i S-ka.

17 komentarzy:

  1. "Z innej bajki" przeczytałam z przyjemnością, więc "Po drugiej stronie kartki" jest dla mnie lekturą obowiązkową ;) Muszę się w końcu za nią zabrać!

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem w szoku... Osobiście także się nie spodziewałam kontynuacji historii "Z innej bajki". Pamiętam magię, która towarzyszyła mi podczas jej czytania i szczerze mówiąc zastanawiam się czy chcę poznać ciąg dalszy tej historii i rozstać się po części z tą bajkowością... Muszę to jeszcze przemyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zaryzykowałam i było zabawnie, historia dała trochę do myślenia, ale jednak troszkę magii też uleciało.

      Usuń
  3. Chyba powinnam nadrobić pierwszą część, książka wydaje się być w moim guście, wszystko mi podpowiada że powinna mi się spodobać ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj :) W końcu to słynna Picoult!

      Usuń
  4. Słyszałam o autorce sporo dobrego, na pewno przeczytam ta ksiażkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, dlatego zdecydowałam się na tę serię i nie jestem zawiedziona :)

      Usuń
  5. Ojejku, no bardzo chcę tę książkę *__*

    OdpowiedzUsuń
  6. Powieści Jodi Picoult mogę kupować w ciemno, bo wiem, że każda z nich przypadnie mi do gustu, dlatego jeżeli znajdę korzystną ofertę, to nad tą również nie będę się długo zastanawiać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może mogłabyś mi polecić którąś do kolejnej przygody? :)

      Usuń
  7. Ta recenzja nas zachęciła! Na pewno niedługo po nią sięgniemy! :)

    Pozdrawiamy!
    Obserwujemy i zapraszamy do nas :)
    rodzinne-czytanie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Miałam to szczęście, że tuż po przeczytaniu "Z innej bajki" ukazała się druga część. Trochę mnie przerażało to, że książka została podzielona na części ale w końcowym rozrachunku okazała się bardzo dobra. Nawet wycisła ze mnie potok łez.

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym przeczytać obie części. Mam nadzieję, że w niedługim czasie będę miała okazję. To książki są jednak nawiązaniem do dzieciństwa, w którym każdy chciał stworzy (i nadal chce) swoją własną bajkę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.