piątek, 17 maja 2013

"Ognista" - Sophie Jordan

Autor: Sophie Jordan
Tytuł: Ognista
Tytuł oryginału: Firelight
Seria/cykl wydawniczy: Ognista tom 1
Wydawnictwo: Bukowy Las
Tłumaczenie: Małgorzata Słabicka
Data wydania: 2011
ISBN: 978-83-62478-05-7
Liczba stron: 312
Cena: 26zł
Martyna - moja ocena: 9/10







         „Aby utrzymać przy życiu te cześć mojej istoty, muszę być blisko tego, co ją zabija.”

Miłość jest bardzo ważnym elementem w życiu każdego człowieka. Co, więc zrobić kiedy kochamy kogoś, kto nie jest nam pisany? Czy warto mimo wszystko walczyć o taką miłość?

Zakazane uczucie jest bardzo popularnym tematem w literaturze, szczególnie w tej z wątkami paranormalnymi. Czym w takim razie zaskoczyła mnie książka, która pod tym względem nie jest odmienna i w której zakazana miłość jest jednym z tematów przewodnich?

"Ognista" to pierwszy tom napisany przez amerykańską autorkę Sophie Jordan. Główną bohaterką jest szesnastoletnia Jacinda, która jest dragonką, a dokładniej ognioziejką. W jej stadzie dar ten jest czymś niezwykłym, uważanym wręcz za gatunek wymarły, więc Jacinda stanowi ważną część swojej dragońskiej społeczności. Pewnego dnia jednak zostaje zmuszona przez matkę i siostrę do ucieczki z wioski i porzucenie swojej natury. Wyjeżdża do miasta, w którym musi się nauczyć żyć jak normalny człowiek, którym wcale nie jest. Jedyną nadzieją w nowym miejscu staje się dla "smoczycy" przystojny Will. Problemem jednak jest to, że chłopak jest jej śmiertelnym wrogiem.




"Ognista" to książka, na którą polowałam od bardzo długiego czasu. Odkąd po raz pierwszy przeczytałam opis, czułam, że to coś dla mnie. Tym bardziej cieszy mnie, więc fakt, że się nie pomyliłam i książka okazała się jeszcze lepsza, niż zakładałam.

Na pierwszym miejscu trzeba tu pochwalić pomysł autorki i kreację bohaterów. Pierwszy raz spotkałam się z tematem dragonów, ale bardzo przypadł mi do gustu. Byłam zachwycona zarówno opisami samego wyglądu dragonów jak i opisami ich przemian. Było to bardzo oryginalne i niecodzienne.
Podobały mi się również dialogi między bohaterami, choć nie jestem pewna dlaczego. Wydaje mi się, że po prostu wywoływały u mnie wiele różnych emocji, których tak często brakuje mi w wielu pozycjach literackich.

Styl autorki jest bardzo plastyczny, co sprawia, że bardzo łatwo czyta się każdą kolejną stronę.
Bohaterowie są wyraziści i choć jest w książce kilka czarnych charakterów, to są one na tyle dobrze wykreowane, że nawet je darzyłam sympatią.

Kolejną rzeczą, która mnie urzekła jest przepiękna, wyraz
ista i wspaniale pasująca do fabuły okładka. Jacinda jest tu przedstawiona w hipnotyzujący wręcz sposób.

Co do samej fabuły to jest ona doskonale przemyślana i choć wiele razy spotkałam się już z relacjami bohaterów na zasadzie łowca - ofiara, to tutaj sprawdziło się to wyjątkowo dobrze. Dragonka, która ukrywa swój sekret w obawie przed łowcą, który na nią poluje to dość nietypowe według mnie zestawienie, które bardzo korzystnie wpływa na losy i perypetie bohaterów.

W "Ognistej" ważną rolę pełni zarówno stado jak i grupa myśliwych. Pełen sekretów ród smoków przybierających ludzką postać jest tak samo fascynujący jak rodzina myśliwych polująca na te stworzenia w celu pozyskania korzyści. Zależność ta przypomina trochę życie w obecnych czasach, czyli robienie wszystkiego byleby tylko zyskać coś dla siebie. To sprawiło, że książka zyskała dla mnie nieco autentyczności.
Nadzwyczajnie prawdziwie opisane są także uczucia dziewczyny. Czytelnik odczuwa wszelkie emocje razem z bohaterką i nie sposób się przed tym uchronić, ponieważ są one na tyle szczegółowe, że czuć je na własnej skórze.
Moje uznanie zdobyło oczywiście także samo uczucie głównych bohaterów, ponieważ jest to pięknie opowiedziana historia miłosna, od której aż się cieplej robi na serduchu ;)

Spektakularne zakończenie to kolejna zaleta powieści, ponieważ odgrywa ono dla mnie wielką rolę. To naprawdę nie lada wyczyn zachęcić czytelnika do zmierzenia
się z kolejną powieścią do tego stopnia, że jest on bliski płaczu wiedząc, że nie może przeczytać kontynuacji od razu. Ja w chwili obecnej jestem pewna, że wylałabym morze łez gdybym nie miała drugiej części pod ręką, bo nie wyobrażam sobie, że musiałabym na nią czekać choćby minutę dłużej ;)

Mogłabym się rozpływać w zachwytach nad tą książką w nieskończoność, ale nie chcę odbierać nikomu radości z czytania. "Ognista" jest kolejną pozycją działającą na czytelnika jak czarna dziura - odbiera świadomość, czas i poczucie rzeczywistości. Porywa do swojego świata i nie pozwala z niego uciec jeszcze na długo po skończeniu. To trochę jak z ucieczką Jacindy ze stada - niby jest wolna, ale nie czuje się z ową wolnością dobrze i bezpiecznie ;)

Polecam tę książkę zarówno zwolennikom wampirów, wilkołaków, aniołów, czarownic i całej reszty istot o zdolnościach nadprzyrodzonych jak i zwykłym śmiertelnikom lubiącym po prostu dobrą książkę.

9 komentarzy:

  1. Od czasu do czasu czytam tego typu książki. Jeśli gdzieś trafię na "Ognistą" to chętnie się z nią zapoznam. :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka na mnie od prawie dwóch miesięcy, a ja ciągle nie mogę się zabrać za nią... Ale w końcu to zrobię :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Już od dawna chciałam ją przeczytać. Ale jakoś nie było okazji, żeby choćby ją kupić. Teraz jednak po tej recenzji chyba jednak przyśpieszę ten zabieg. :)
    Może i schematycznie brzmi ten wątek ofiara i łowca, jednak ja nie wiadomo do końca dlaczego lubię takie historie.
    Dawno mnie u Was nie było. I teraz jak czytam sobie najnowsze recenzje są dużo lepiej napisane niż te co były na początku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz przyspieszyć ten zabieg :)
      A co do samych recenzji to mnie się właśnie wydaje, że ostatnio moja forma w tej kwestii spadła :P

      Usuń
    2. A ja zgodzę się z Nightmare - też mam wrażenie, że poziom już mamy lepszy : Dziękujemy ci bardzo za opinię, niezmiernie nas cieszy :)

      Usuń
  4. Baaaardzo bardzo mi się podobała :D Mam na półce i ją i drugą część, której niestety jeszcze nie przeczytałam :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Przeczytałam. Polecam:) Wartka akcja, trzymająca prawie ciągle w napięciu. Pochłonęłam książkę w ciągu 3 dni ( przy trzymiesięcznej córeczce jest to naprawdę wielki wyczyn:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale czy Will się w niej zakochał? Nie czytałam dopiero kupuję. Ale to muszę wiedzieć

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.