niedziela, 15 grudnia 2013

"Kłamstwa Locke'a Lamory" - Scott Lynch



Autor: Scott Lynch
Tytuł: Kłamstwa Locke'a Lamory
Tytuł oryginału: The Lies of Locke Lamora
Seria/cykl wydawniczy: Niecni dżentelmeni 01
Wydawnictwo: MAG
Tłumaczenie: Wojciech Szypuła, Małgorzata Strzelec
Data wydania: październik 2013
ISBN: 978-83-748-0394-6
Liczba stron: 556
Cena: 39 zł
Natalia - moja ocena: 5/10





Każdy ma książki, nad których lekturą się nieźle namęczył i nieraz wręcz zasapał, ale z bliżej niezrozumiałego powodu szedł w zaparte i czytał dalej. Tak było u mnie z "Kłamstwami Locke'a Lamory" Scotta Lyncha. Kolejna książka w ostatnim czasie, co do której mam mieszane uczucia, ale ratuje ją fakt, że jest debiutem autora. W sumie dodaje jej to nawet wiele walorów.

Locke Lamora jest obiektem wielu podań i legend krążących z ust do ust. Jedni wierzą, a drudzy mocno podważają istnienie Cienia Camorry... dopóki Locke nie zaczyna kraść. Nie byłoby się czemu dziwić, gdyby nie to, że chłopak okrada tylko tych najbogatszych i bierze udział tylko w tych najtrudniejszych napaściach, zawsze odnosząc sukces. Wszystkie zdobycze przeznacza dla siebie i swojego gangu złodziei zwanych "Niecnymi Dżentelmenami". Niespodziewanie nad miasto nadpływają ciemne chmury, a nad przestępczym światkiem czyha groźba wojny gangów i niechybnej śmierci. Jeśli ktokolwiek chce wyjść z niej cało, będzie musiał stawić czoła pomysłowości i lojalności. A Locke Lamora bardzo chce przeżyć.



Do książki od początku podchodziłam sceptycznie. Nie ukrywam, że w fantastyce najbardziej cenię sobie dobry humor i wątki romansowe, ale nie muszą się one ze sobą łączyć. Nawet brak historii miłosnej przeboleję, o ile powieść jest zabawna i dobrze napisana. O ile humoru tu niestety nie znalazłam, poza momentami, gdy śmieszył mnie spryt Lamory, to styl autora jest niesamowicie dobry jak na debiut. Język jest barwny, plastyczny, zdania świetnie zbudowane. Przyznam, że głównie dla niego nie przerwałam lektury książki po pierwszych 40 stronach - nie treść, a sposób jej ujęcia mnie zaciekawił. To się rzadko zdarza. Poza tym nie mam w zwyczaju odkładania rozpoczętych książek na półkę, o ile ich nie skończyłam.

Jak wspomniałam, ledwo się powstrzymałam przed przerwaniem czytania. I to nie na chwilę, tylko już na amen. Początek okropnie mnie nudził. Owszem, pierwsze kradzieże Lamory były zabawne i poza interesującym stylem, one również wzbudziły moją ciekawość. Reszta jednak wręcz krzyczała: "Przestań, męczysz się, odłóż mnie na półkę i nigdy nie wracaj!" Cóż, nie posłuchałam. Nie żałuję i żałuję jednocześnie. Historia jest ciekawa - w miarę. Bohaterowie są oryginalni - całkiem, całkiem. Język jest bogaty i plastyczny - w pełni się zgodzę. Jednak wiele mi w tej powieści zabrakło. Po prostu chyba nie moja działka fantastyki.

Przede wszystkim większość czasu łudziłam się, że zrobi się o wiele ciekawiej., a bohaterowie nieco ulepszą swoje charaktery. Byli w miarę udani, ale zbyt przewidywalni. Ich spryt budził podziw, ale nie na długo – miałam wrażenie, że autor nie do końca był pewny tego, w jakim świetle chce swoje postaci ukazać lub też zapominał o tym, jakie cechy zdążył nadać im wcześniej. Tylko Lamora wybił się z tłumu i to też niezbyt mocno, aczkolwiek dość wyraziście. Fabuła podobnie – prosta i przewidywalna, ale na pierwszy rzut oka sprawiająca wrażenie przemyślanej. Z tego powodu nie mogę zrozumieć wielu zachwytów, jaki to genialny debiut – czytałam wiele znacznie lepszych z tego gatunku i książka Scotta Lyncha wychodzi na ich tle mocno przeciętnie.

Podsumowując, historia jest dobrze napisana jak na debiut, ale nieco gorzej obmyślona, szczególnie patrząc na kreacje bohaterów. Ja na pewno do książki nie wrócę, ale wiem, że moja opinia jest jedną z bardzo niewielu średnich i niepewnych oceny. Zapamiętam tę książkę bardziej w lepszym niż w ciemnym świetle, ale jednak na zawsze pozostanę nieco zrażona do autora za wyraźne braki w pierwszym i drugim tomie, który również miałam okazję czytać i którego recenzja już niebawem.


Za książkę dziękuję wydawnictwu MAG i portalowi Sztukater.

16 komentarzy:

  1. Również przyjrzę się tej książce :)
    Jestem ciekawa, jakie będę miała o niej zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może spodoba Ci się bardziej niż mi ;)

      Usuń
  2. zgadzam się z twoją oceną, w sumie sama nawet bym nie dała 6/10, bo nie dałam rady doczytać jej do końca :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zmieniłam ocenę po zastanowieniu i dopisałam nieco więcej opinii.

      Usuń
  3. Sama nie wiem czy do niej zajrzeć, jest tyle ciekawych książek. Sama mam ogromny problem z doczytaniem książki, gdy nie do końca mnie zainteresuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie dostałam do recenzji dwa tomy i nad drugim męczyłam się jeszcze bardziej, pamiętając, jak średnia była jedynka.

      Usuń
  4. Oj znam to. Książka z jednej strony mówi, żeby ją odłożyć, a z drugiej na to nie pozwala. Widząc tytuł tej powieści myślałam, że może to będzie książka dla mnie, ale skoro jest średnia, to lepiej zabrać się za to, co już stoi na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zgodzę się i zalecę zabranie się za inną powieść. Ta jest naprawdę mocno przeciętna.

      Usuń
  5. Oj ja też się namęczyłam swego czasu z lekturą tej powieści. Pamiętam, że byłam wtedy zła bo liczyłam na coś zgoła innego. Nie znaczy to jednak, że opowieść nie jest wciągająca i ciekawa, po prostu miałam wrażenie, iż chwilami autor zbytnio rozciągnął całą akcję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie rozciągał akcję, a mnie dodatkowo właśnie niewiele zaciekawiło, więc czułam się trochę, jakby mnie ktoś skazał na tortury. Ale nie zawsze było źle, zdarzały się dobre momenty.

      Usuń
  6. Nie prawda :o to jest genialna książka!

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba po nią nie sięgne:/
    Obserwuję i liczę na odwzajemnienie:)
    http://nolongernightmare.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja w takim razie podziękuję, wolę sięgnąć po coś lepszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, mam tak wielką ochotę na tę książkę, że nawet recenzja i ocena 5/10 mnie nie zniechęcą... Normalnie zaczełabym się zastanawiać, czy jest sens, ale tutaj jakoś pragnienie jej posiadania jest większe (jak nigdy!). Mam nadzieję, że się nie rozczaruję, bo nie chciałabym również ocenić jej po przeczytaniu tylko na 5. :o

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie się ta książka niezwykle podobała(mojej siostrze polonistce również).Teraz wyszła trzecia część....Szkoda,że zapomniałam co było w dwóch pierwszych.Zastanawiam się czy nie przeczytać jeszcze raz....

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.