niedziela, 18 maja 2014

"Zabójczyni i...", czyli Sarah J. Maas

Kilka dni temu pojawiła się recenzja "Szklanego tronu", który mnie oczarował. Aby umilić sobie czekanie na tom drugi, sięgnęłam po nowelki uzupełniające tę serię. Przedstawiają one przeszłość Celaeny, ale czy okazały się równie interesujące, co teraźniejszość bohaterki? Na to pytanie odpowiem Wam w tej recenzji.

Tytuł: Zabójczyni i Władca piratów
Tytuł oryginalny: The Assassin and the Pirate Lord

Autor: Sarah J. Maas 
Wydawnictwo: Uroboros/GWF   
Data wydania: listopad 2013    
ISBN: 978-83-7747-986-5
Liczba stron: 98
Cena: 19,9 zł  
Martyna - moja ocena: 7,5/10


Celaena wraz z Samem zostaje wysłana do Władcy piratów. Charakter ich misji ma polegać na tym, by odebrać należną jej mistrzowi zapłatę. Jednak, kiedy dziewczyna dowiaduje się, że dług ma zostać spłacony nie w pieniądzach, a w niewolnikach, Zabójczyni zmienia zdanie i zamiast zabrać niewolników, postanawia ich... uwolnić!



"Szklany tron" to książka z gatunku tych, które czyta się z zapartym tchem. Jako, że przyszło mi czekać na drugi tom, zabrałam się za nowelki. Z początku byłam do nich sceptycznie nastawiona, ponieważ retrospekcje i fakty z przeszłości bohaterki nie wydawały mi się równie interesujące, co wydarzenia mające miejsce w "Szklanym tronie". Szybko jednak zmieniłam zdanie, gdyż "Zabójczyni i Władca piratów" napisana została w ten sam, urzekający, doskonały sposób.

Celaena jest tu dużo młodsza i ma w sobie o wiele więcej życia. Poznajemy również Sama, czyli jak wiadomo ukochanego dziewczyny, którego straciła. Sam okazuje się być naprawdę interesującą postacią i okazuje się, że tworzy z Sardothien naprawdę genialny duet. Autorka nie przedstawia nam sielanki i wielkiej miłości, ponieważ ta dwójka nie znosi siebie nawzajem i nie starają się tego ukryć. Ich potyczki słowne niejednokrotnie wywoływały na mojej twarzy uśmiech.

Tytuł nowelki wskazuje również na obecność Władcy piratów. Jest to kolejna postać, która została bardzo dobrze wykreowana. Oczywiście jest to zły charakter, ale jakoś tak mimo to, nie można się pozbyć sympatii do niego. Nie mam pojęcia na czym to polega, ale naprawdę polubiłam tę postać.

"Zabójczyni i Władca piratów" to cudowne uzupełnienie serii. Autorka nawet na 100 stronach jest w stanie udowodnić nam, że jej warsztat jest wspaniały, a jej poczucie humoru i pewnego rodzaju dystans bije z każdej napisanej strony. Żałuję, że historia ta nie została rozpisana na cały duży tom, bo niewątpliwie można to było zrobić.

 *******************************
Tytuł: Zabójczyni i Czerwona pustynia
Tytuł oryginalny: The Assassin and the Desert
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros/GWF  
Data wydania: styczeń 2014
ISBN: 978-83-7747-987-2
Liczba stron: 136
Cena: 19,9 zł  
Martyna - moja ocena: 8/10


"Zabójczyni i Czerwona pustynia" odpowiada nam na pytanie "Co stało się z Celaeną i Samem po powrocie z Zatoki Czaszek. Okazuje się, że w ramach kary, Arobynn wysyła Zabójczynię na Czerwoną pustynię, aby u Milczących Zabójców nauczyła się pokory i zdobyła list polecający od samego Niemego Mistrza. Nie będzie to łatwe zadanie, ale będzie musiała postarać się mu sprostać, bo w przeciwnym razie nie ma po co wracać do Gildii Zabójców.


Druga nowelka wyjaśnia nam, co działo się po powrocie Zabójczyni. Dzięki temu mamy okazję spojrzeć na jej mistrza Arobynna w zupełnie innym świetle. Przedstawiony on został jako tyran nie tolerujący jakiegokolwiek buntu, czy sprzeciwu. To coś nowego, ponieważ w "Szklanym tronie" dziewczyna przedstawia go jako godnego swego tytułu mistrza.

Muszę przyznać, że ta część podobała mi się bardziej niż poprzednia. Ubolewam jedynie nad tym, że nie mamy w niej możliwości, by poznać Sama jeszcze lepiej. Pojawiają się jednak inni bohaterowie, którzy wcale nie odstają na tle wcześniej ukazanych postaci. Sarah J. Maas posiada tę niezwykłą umiejętność tworzenia bohaterów, których bardzo łatwo polubić.
Tym, za co uwielbiam autorkę jest również jej precyzja w opisywaniu poszczególnych wydarzeń, walk i dyskusji. Niemalże czujemy się jak uczestnicy danej rozmowy czy bitwy.

"Zabójczyni i Czerwona pustynia" liczy trochę ponad 100 stron, ale czuję, że ta akurat historia (w przeciwieństwie do Władcy piratów) została wyciśnięta maksymalnie. Czytając ostatnią stronę nie było czuć tak wielkiego niedosytu jak poprzednio. Uważam, że jej potencjał został całkowicie wykorzystany, za co jestem bardzo wdzięczna.

Podsumowując obie nowelki mogę napisać tylko jedno: Sarah J. Maas kolejny raz pokazała, że warto zostać jej fanem. Autorka nie zawodzi, utrzymuje cały czas równy poziom i zaskakuje swoimi pomysłami. Jestem ogromnie ciekawa jak potoczą się losy Zabójczyni w kolejnych częściach i z jeszcze większą niecierpliwością oczekuję "Korony w mroku". Mam nadzieję, że okaże się równie dobra, co zrecenzowane przeze mnie nowelki, które RZECZ JASNA gorąco Wam polecam!

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal!


http://sklep.gwfoksal.pl/


Mowa Książek
***

Zapraszam również na mój nowy blog :)

9 komentarzy:

  1. Jeju, jak ja chciałabym przeczytać te dwa opowiadania! *O*
    ''Szklany Tron'' oraz ''Koronę w Mroku'' czytałam i zakochałam się w tej serii :)

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy Korona jest równie dobra, co poprzedni tom? :)

      Usuń
  2. Nie wiem, na razie się nie pokuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj myślę że przypadłaby mi do gustu :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Celaena jest jedną z moich ulubionych bohaterek i nie mogę się też doczekać Korony w mroku. Czekam na Twoją recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię panią Maas, a zabójczyni jest jedną z moich ulubionych bohaterek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu przeczytać całą serię. Po prostu wiem, że ją pokocham i zazdroszczę Ci, że już zdążyłaś się z nią zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie słyszałam o tej serii, ale zainteresowała mnie, więc muszę przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię historię Celaeny, zarówną z książki opisywanej (opowieści I, bo II jeszcze przede mną) przez Ciebie, jak i ze "Szklanego tronu". Akurat czytam "Korone w mroku" ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.