środa, 17 września 2014

"Bądź swoją siłą przez 365 dni roku" - Demi Lovato

Tytuł: Bądź swoją siłą przez 365 dni roku
Tytuł oryginalny: Staying Strong: 365 Days A Year
Autor: Demi Lovato
Wydawnictwo: Feeria  
Data wydania: 4 grudnia 2013
ISBN: 9788372293602
Liczba stron: 416 
Cena: 34,9 zł
Natalia - moja ocena: 7/10


Do niedawna na większość wiadomości o gwiazdkach Disneya reagowałam wywróceniem oczu i parsknięciem. Nie przepadam za szumem, jaki wokół siebie robią i unikam go za wszelką cenę. Może dlatego dopiero po kilku miesiącach od premiery zdecydowałam się dać jednej z nich - Demi Lovato - szansę. Kiedyś uwielbiałam jej największy disneyowski hit pt. "Camp Rock", ale wraz z pogorszeniem jakości bajek i seriali puszczanych na Disney Channel oraz zwyczajnym dorośnięciem, moje uwielbienie opadło. "Bądź swoją siłą przez 365 dni roku" pozwoliło mi spojrzeć na piosenkarkę w nieco innym świetle i nie oceniać jej przez filmy, w jakich grała, ale jako osobowość, która ją tworzy.

Publikacja stanowi mini-kalendarz z mądrą sentencją lub cytatem na każdy dzień roku i dopiskiem Demi na jego temat. Dziewczyna tłumaczy, jak dane słowa na nią wpłynęły, dlaczego są ważne i jaki jest cel danego działania. Część rad pochodzi od niej samej, część została wyjęta z ust innych piosenkarzy, aktorów czy pisarzy, a część to po prostu słowa piosenek. Nie obeszło się bez znanych zespołów jak The Beatles, Paramore czy Macklemore. Nawiązano do pisarzy takich jak J.K. Rowling, Nicholas Sparks, Markus Zusak, do wielkich filozofów jak Nietzsche, ikon kulturowych jak Budda czy Matka Teresa. Pojawiły się też bajki, nie tylko disneyowskie. W skrócie - książka jest zbiorem wielu głębokich myśli z odpowiedziami Demi Lovato.


Miałam z początku dużo wątpliwości. Nie sądziłam, że forma cytatu i porady się sprawdzi, szczególnie że jak Wam ostatnio pisałam, jestem daleka od fascynowania się poradnikami i korzystania z ich treści. Zainteresowało mnie jednak, że tę publikację napisała sama piosenkarka, a nie ktoś opisał jej historię. Demi Lovato podzieliła się z fanami informacją o tym, jak radziła sobie ze wszystkimi trudnymi sprawami, jak wychodziła z uzależnień i depresji, jak walczyła o swoje życie. I przyznam, że zrobiła to w całkiem inspirujący sposób.

Przede wszystkim, publikację warto jest zakupić przed rozpoczęciem nowego roku kalendarzowego, jako że tak też ona przebiega. Od 1 stycznia do 31 grudnia na każdy dzień mamy nową radę, nową sentencję i nowy cel. Z tego powodu zaczęłam najpierw czytać od września, by potem przewertować ją od deski do deski.

Jak fani autorki wiedzą, dziewczyna zmagała się z depresją, zaburzeniami żywienia, uzależnieniem od narkotyków, samookaleczaniem, szykanami, toksycznymi znajomymi i ciężkimi momentami w życiu jak śmierć ojca. Pewnego dnia po prostu zniknęła i miesiącami nikt o niej nie słyszał, dopóki rodzina nie podała informacji, że artystka jest na terapii odwykowej. Wróciła z niej silniejsza, stojąc mocno na ziemi i odcinając się od tego, co było dla niej złe, toksyczne. Stała się idolką dla milionów dziewczyn i chłopaków (tak, osobiście znam kilka przykładów) na całym świecie. Przeciwstawiła się napastnikowi i wygrała. Dlatego warto poświęcić jej chwilę uwagi.

Cytaty, które wybrała do książki, poruszają wiele spraw. Skłaniają do zwiększenia wiary w siebie, uczą poprawy samooceny, pomagają spojrzeć inaczej na kilka spraw i stawić im czoła. Sprawiają, że zaczynamy doceniać nawet te małe zwycięstwa i uczyć się z porażek. Mnie skłoniły do powiedzenia rodzinie, jak bardzo ich kocham. Nie potrzebuję do tego książek, ale każdy pretekst jest dobry, szczególnie że również w ciągu tych niespełna dwudziestu dwóch lat zdążyłam już docenić kruchość życia i zdrowia. Wiele z przemyśleń Demi pojawiło się już dawno w mojej głowie i w pełni się z nimi zgadzam, równie wiele słyszałam, ale nigdy nie umiałam zastosować.

"Bądź swoją siłą przez 365 dni" jest publikacją z pewnością nietuzinkową, ale jednocześnie nie jest jakoś niesamowicie oryginalna. Porusza sprawy, które niejednokrotnie były poruszane, ale w innej formie. Lektura obowiązkowa dla fanów piosenkarki, dla innych ciekawy dziennik z poradą na każdy dzień roku (bez 29 lutego!). Niedługo, gdyż 9 października wychodzi również specjalny pamiętnik do samodzielnego wypełniania przez fanów do zestawu książką. Lovatics powinni zaopatrzyć się w obie pozycje, reszcie polecam jedynie opisywaną wyżej pozycję.

Za egzemplarz książki Demi Lovato dziękuję wydawnictwu Feeria!

13 komentarzy:

  1. Może, może. Ja w ogóle nie oglądałam "Camp Rock", choć słyszałam o tym. O Demi Lovato również no i Jonas Brathers, którzy też tam występują. Nie przepadam za tym i są małe szanse, abym kiedyś się za to wzięła, bo w księgarniach omijam takie książki szerokim łukiem. [ Kraina Książek ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Jonas Brothers kompletnie nie przepadam, ale do Demi nabrałam trochę szacunku dzięki tej książce.

      Usuń
  2. Słyszałam o tej ksiązce, w sumie chętnie bym sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio można ją taniej kupić, więc poluj, chyba że trafi do jakiejś biblioteki] :)

      Usuń
  3. Ostatnio widziałam książkę w Biedronce. Może kiedyś po nią sięgnę bo lubię Demi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzysz, w jakiej tam była cenie? Słyszałam, że można ja było tam dostać, ale najbliższy sklep jest dość daleko ode mnie.

      Usuń
  4. Generalnie również nie czytam żadnych "życiowych poradników", chociaż ostatnio zetknęłam się z książkami Reginy Brett ("Bóg nigdy nie mruga", "Jesteś cudem") i wzięła mnie na nie chętka. Od zrecenzowanej pozycji odstrasza mnie fakt, że jest to książka Demi Lovato - której nie lubię, jak zresztą większości popularnych teraz gwiazdek dla nastolatek. Z Twojej recenzji wynika jednak, że masz podobne nastawienie, a mimo tego polecasz - i tu pojawiają się moje wątpliwości: czytać, czy nie czytać? Teraz ta książka będzie za mną chodziła, bo w sumie fajnie jest czasem odpocząć od fantastyki i cięższej literatury. Ale jedno wiem na pewno - nie dałabym rady czytać tej książki tak, jak się powinno, zważywszy na jej formę. Codziennie tylko cytat czy omówienie przeznaczone na ten konkretny dzień... Nie mam takich pokładów cierpliwości :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie czytałam tych konkretnych cytatów na konkretny dzień, po prostu jakoś tak przyjemnie mi było, jak każdego dnia mogłam sobie sprawdzić kolejną stronę, a dopiero potem czytać kolejny miesiąc. Nie doradzę Ci, czy czytać, czy nie, gdyż sama nie wiem, co mnie pchnęło do przeczytania tej książki. Zobacz w księgarni fragmenty i sama zdecyduj.

      Usuń
  5. Zazwyczaj nie lubię czytać i analizować poradników i chyba w powyższym przypadku również się nie skuszę, bo znając mój słomiany zapał nie dałabym rady codziennie kontemplować dany cytat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja patrzyłam codziennie od początku września do dziś, każdego dnia dorzucając dodatkowo jeden miesiąc do ogarnięcia.

      Usuń
  6. Hmmm... Szczerze mówiąc to nie przepadam za poradnikami i wszelkimi książkowymi kalendarzami, bo brak mi systematyczności, żeby z nich korzystać. Nie jestem również fanką Demi, więc na razie podziękuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Koleżanka przeczytała i zachwala. Ja nie jestem fanką piosenkarki, więc za chętna nie byłam. Pewnie zrobię jak radzisz- zacznę czytać w pierwszy dzień nowego roku:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby ten poradnik nie pochodził spod pióra Demi Lovato, pewnie bym z ogromną chęcią się w niego zaopatrzyła. ponieważ taki książkowy kalendarz z inspirującymi cytatami na każdy dzień jest bardzo fajnym pomysłem. Ale nie przepadam, niestety, za wokalistką, więc tym razem tytuł nie jest dla mnie.:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.