niedziela, 7 września 2014

"Ukryte talenty" - Erica James

Tytuł: Ukryte talenty
Tytuł oryginalny: Hidden Talents

Autor: Erica James
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: luty 2014
ISBN: 9788376861401
Liczba stron: 528
Cena: 39,9 zł
Natalia - ocena: 9/10


Literatura obyczajowa ma to do siebie, że potrafi poruszyć każdy temat i ukazać go w najmniej spodziewanym ujęciu. Miesza wiele wątków i tworzy spójną całość, zapoznając z dziesiątkami różnych postaci, ich problemami i radościami. Książki Eriki James miałam na oku już od jakiegoś czasu i "Ukryte talenty" ciekawiły mnie z tych wydanych w Polsce najbardziej (w tym miejscu podziękowania dla pani Agnieszki z Jaguara, która chyba wyczytała to między słowami). Mimo to z początku nie byłam pewna, czy mi się spodoba i pierwsze strony czytałam z niepewnością. Ku mojemu zdziwieniu, zadziwiająco szybko wyrobiłam sobie zdanie zarówno o lekturze, jak i pasji pisarskiej autorki.


Grupa pisarska. Ot, takie hasło. Jeśli widzisz je w gazecie lub na słupie pisarskim, interesujesz się, o co w tym chodzi czy wzruszasz ramionami i idziesz dalej, gdyż uważasz, że nie potrzebujesz takiego marnowania czasu na rzecz, którą przecież tak dobrze umiesz? Mam dla ciebie radę - zatrzymaj się, przeczytaj, zapisz kontakt i zadzwoń. Taka grupa może wiele zmienić i to nie tylko w sposobie pisania.

Zupełnie różnych ludzi połączyło pisarstwo. Słowa pozwalają na ucieczkę na koniec świata i jeszcze dalej, mają siłę leczenia ran i przelewania emocji na papier. W ten sposób okazuje się, że z grupą ludzi o tej samej pasji łatwiej dzielić się radościami i smutkami i pokonywać kłody rzucane pod nogi. I że z samotnością można walczyć w najróżniejsze sposoby, a najprostszym jest wyjście na świat i otwarcie na ludzi.

Zanim zabrałam się za tę książkę, szukałam recenzji na blogach, portalach i stronach księgarń. Nie macie pojęcia, jak wielkie było moje zdziwienie, gdy znalazłam jedynie kilka słów na podstronie książki w Empiku i jedną recenzję blogową. O dziwo, zachęciło mnie to nawet bardziej do lektury. A nuż odkryję dla Was jakąś perełkę! To przeczucie się sprawdziło.

Szalenie spodobał mi się pomysł grupy pisarskiej. Sama piszę różne rzeczy, a do swoich powieści żywię niezwykłą sympatię, jednak wiem, że nie piszę za dobrze i taka grupa by się przydała w Warszawie. I to nie tylko ze względu na wyrabianie warsztatu, ale też na walkę z samotnością. Erica James przez dziesiątki postaci ukazała problem, na który wiele osób nie zwraca obecnie uwagi. W dobie komputerów i telewizji staramy się zająć sami sobą i odsunąć poczucie samotności w ciemny kąt, wmawiając sobie, że to chwilowe. Wszędzie się spieszymy, myśląc, że robiąc coś szybciej, będziemy mieć więcej czasu na inne przyjemności, podczas gdy lepiej byłoby zwolnić i pozwolić sobie na przemyślenia i otwarcie się na własne myśli. Zastanówcie się, kiedy ostatnio usiedliście w ciszy i pomyśleliście o sobie. Czy na pewno nie czujecie się samotni w tym pędzącym tłumie? 

Sposób, w jaki autorka przedstawiła problem samotności mnie zachwycił. Chodzi tu o samotność z wyboru, której można zapobiec lub otworzyć się na świat. Samotność wśród osób bliskich. Samotność w otoczeniu. W domu. Wśród znajomych. Samotność, którą można zwalczyć, zaczynając od jednego małego kroku w przeciwną stronę. Do ludzi. Autorka nieraz zmusza postaci do stawienia czoła problemom lub temu, co wydaje im się szczęściem, ale nie jest nim w rzeczywistości. Pomaga im przejrzeć na oczy, podjąć decyzje, o których by nawet wcześniej nie pomyśleli, a w efekcie otworzyć się na świat i powoli usuwać poczucie samotności z ich życia.

W tym miejscu muszę wspomnieć, jak wszystkie historie przeplatają się ze sobą, tworząc niezwykle spójną całość. Beth, wdowa po zmarłym przed laty mężu, wraz z synem, Nathanem walczą z przeszłością i poczuciem odosobnienia w rodzinie, podobnie jak Jaz, przesympatyczna dziewczyna, borykająca się z brakiem zainteresowania rodziców i strachem przed otworzeniem się na własne uczucia. Dulcie próbuje ułożyć sobie życie z Richardem, mężem Angeli, zapominając o innych członkach obu rodzin. Jackowi świat usuwa się spod stóp, gdy żona zdradza go z najlepszym przyjacielem i odbiera dwie córki. Victor mierzy się z bolesnymi wspomnieniami i ukrywa to wszystko pod przekonaniem o własnej nieomylności. A i to nie wszyscy bohaterowie, gdyż w trakcie zagłębiania się pojawiają się kolejni. Wystarczy, że autorka wspomni o kimś nowym przez którąś z postaci, a można się spodziewać rozdziału o niej. Nie spotkałam się jeszcze z takim zabiegiem, a tutaj autorka Erica James bardzo mnie nim zaintrygowała. Najpierw oswajała czytelnika z nowym imieniem i osobą, by w końcu ukazać ją nieco bliżej. Dzięki temu ani razu nie pogubiłam się w fabule, tylko z zaciekawieniem śledziłam wszystkie wątki.

Jedynym minusem, jaki znalazłam, jest fakt, że "Ukryte talenty" nie wciągnęły mnie jakoś niesamowicie mocno i głęboko. Mogłam w dowolnym momencie odłożyć książkę na bok i nie czułam z tego powodu złości lub winy. Fakt, że dużą część książki przeczytałam jeszcze przed egzaminami wrześniowymi mógł mieć na to jakiś wpływ - w końcu stres potrafi wiele zmienić -, niemniej z pewnością jest to książka, którą czyta się na spokojnie, bez pośpiechu. I do której z pewnością będę wracać, gdyż napisana jest w naprawdę piękny sposób i opowiada o ważnym, ale ignorowanym obecnie problemie.

"Ukryte talenty" są piękną opowieścią o samotności i walce z nią. Jest to historia grupy ludzi, którzy wcześniej się nie znali i zbliżyli się dzięki pisaniu, pokonując lęki i otwierając się na świat, wychodząc ze skorupy. Jestem tą powieścią zachwycona i na pewno sięgnę po kolejne książki Erici James. Oczarowała mnie swoim warsztatem, humorem i umiejętnością tworzenia nietuzinkowych bohaterów, do których od razu zapałałam sympatią. Polecam tę historię wszystkim, nie tylko samotnym. Gwarantuję, że nie będziecie rozczarowani. 

Za możliwość pierwszego spotkania z Ericą James dziękuję wydawnictwu Jaguar!


12 komentarzy:

  1. Baardzo bym chciała przeczytać tą książkę! Tak swoją drogą możesz założyć taką grupę pisarską przez serwis na-kawe.net wiem, że tam dużo osób tworzy grupy zainteresowań, które później się spotykają ;) Sama bym chętnie do takiej grupy dołączyła, choć na pewno na początku bym się bała. Bardzo mi miło, że spodobał Ci się mój post ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam nigdy o tym serwisie. Dzięki za informację! Skąd jesteś? Może by się dało we dwie takową założyć? :)

      Usuń
  2. Jakoś nie przekonuje mnie ta pozycja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogółem nie przepadasz za obyczajami?

      Usuń
  3. O książce nic nie słyszałam. Przeczytam jak znajdę w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii na jej temat, chociaż nie jestem pewna, jak bardzo Ci się spodoba.

      Usuń
  4. Mam tę książkę na oku, czuję, że mi się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką nadzieję i czekam na recenzję! :D Bardo chętnie przeczytam jak najwięcej opinii o tej książce :)

      Usuń
  5. U Ciebie to zawsze znajdę ksiązki, o których nie słyszałam ;) a tematyka jak najbardziej dla mnie. Tylko szkoda, że takie ksiązki sa tak powszechne, że nie wiadomo, po którą sięgnąć najpierw, a które odrzucić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać :) Jak zastanawiam się nad tego typu książkami, to zawsze kieruje się oryginalnością. tutaj już opis okładkowy zaznaczył grupę pisarską, co samo w sobie wydało mi się dość oryginalne :)

      Usuń
  6. Ciekawa książka, choć ostatnio mam lekką awersję do obyczajówek, gdyż jakoś nie mogę wytrać do końca ;) Potrzebuję coś co utrzyma mnie w napięciu od pierwszej do ostatniej strony...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.