wtorek, 25 listopada 2014

Konkurs nr 1: Obejrzyj "Love, Rosie"! [bilety na pokaz przedpremierowy filmu] - KRÓTKI!

Czy ktoś jeszcze dziwi się, że od września tyle trąbię o "Love, Rosie"? Głównie na fanpejdżu i w rozmowach prywatnych, ale od kilku dni możecie zobaczyć małą szajbę i tutaj. Wczoraj dostaliście recenzję książki [recenzja], zaś opinia o filmie wisi na blogu od października. Dziś wprowadzam kolejny dzień szajby, tak samo jutro lub pojutrze, kiedy ogłoszę Wam kolejny konkurs z ta obłędną historią. Wtedy jednak zaoferuję Wam 2 egzemplarze książki, a dziś przychodzę z...


dwoma 2-osobowymi zaproszeniami na seans przedpremierowy 1 grudnia o godzinie 20:30 w kinie Atlantic w Warszawie.





Co musicie zrobić, by wygrać jedno z dwuosobowych zaproszeń? Wystarczy wypełnić poniższy formularz, w tym odpowiedzieć na pytanie konkursowe!

Lubię fanpejdże jako (imię i pierwsza litera nazwiska):E-mail:Odpowiedź:

Zadanie konkursowe: 

Czy przyjaźń damsko-męska jest możliwa?
W odpowiedzi postaw na kreatywność i humor! :)

Odpowiedzi zamieszczajcie w komentarzach poniżej

Krótki regulamin:
1. Konkurs trwa od 25 listopada 2014 do 28 listopada 2014 (piątek) do godziny 23:59 włącznie. 
2. Organizatorami konkursu są: Natalia z Książkowego "kocha, nie kocha" oraz pani Agata z firmy Rabbit Action.
3. W konkursie mogą brać udział tylko osoby mieszkające w Polsce, które będą mogły stawić się w weekend na warszawskiej Ochocie po odbiór zaproszenia. Nagroda nieodebrana w weekend wędruje do kolejnej osoby w poniedziałek.
4. Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest polubienie fanpejdża Książkowego KNK, filmu "Love, Rosie", Wydawnictwa Akurat oraz firmy Rabbit Action (wszystkie są podlinkowane).
4. Nie musisz mieć bloga, by wziąć udział.
5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone tuż po zamknięciu głosowania lub w sobotę przed godziną 15.
6. Nagrodzone zostaną dwie osoby.
7. Nagrody nie można wymienić na jej równowartość pieniężną.
8. Organizatorka zastrzega sobie możliwość wprowadzania zmian w regulaminie w trakcie konkursu.

Czekam na Wasze odpowiedzi! :)

18 komentarzy:

  1. W konkursie nie będę brała udziału, ponieważ do Warszawy się nie wybieram, ale pomysł jak najbardziej mi się podoba. :) Natomiast cieszę się wizją następnego, z dwoma egzemplarzami książki^^ i jeśli zadanie nie będzie trudne, na pewno się zgłoszę! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Do Warszawy mam daleko, ale gdyby nie to, to bym wzięła udział. Ale wizja z książkami wydaje się ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  3. A to się zgłoszę :)
    Jasne, że taka przyjaźń jest możliwa! Może zmienić się w baardzo bliską przyjaźń XD Ale tak serio, to sama mam takiego przyjaciela. Można mu się ze wszystkiego zwierzyć i zapytać "jak z męskiego punktu widzenia wygląda mój tyłek w tej sukience?" :)
    Obserwuję jako ja, Marta D :) malamutka94@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie i życzę powodzenia!

      Usuń
  4. Mam trochę do Warszawy, więc raczej udziału nie wezmę, ale życzę powodzenia uczestnikom! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy konkurs, ale niestety mam za daleko do Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ekspertem w tej dziedzinie co prawda nie jestem (wąska grupa znajomych, zwłaszcza pośród płci pięknej), ale wydaje mi się że i owszem, przyjaźń damsko-męska jak najbardziej jest możliwa. Pytanie tylko, czy koniec końców (po kilku latach, na przykład) nie przerodzi się ona w coś więcej ;-) Jeśli obustronnie - pozostaje się cieszyć, bo pierwszy etap wzajemnego poznawania będzie już w takim wypadku "odfajkowany". Odpowiedź może mało błyskotliwa, ale jestem tak skrajnym alienem, że relacje międzyludzkie to dla mnie wciąż czarna otchłań :D A do kina wyskoczyłbym z siostrą, która pochłania filmy z godnym podziwu zapałem ;)
    Bloga obserwuje jako Piotr W.
    spokowap@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie i życzę powodzenia!

      Usuń
    2. Gratuluję wygranej! :) Napisałam już do Ciebie w celu uzgodnienia szczegółów odbioru biletów.

      Usuń
  7. Oczywiście, że przyjaźń damsko-męska istnieje. Sama mam od wielu lat przyjaciela, z którym może nie widuję się teraz codziennie, ale i tak wiem, że zawsze mogę na niego liczyć. A po za tym z nikim mi się tak dobrze nie tańczy rock'n'rolla jak z nim. O co Paweł jest ciut zazdrosny, ale ciii :D Ale myślę, że jak zabiorę go do kina na Love Rosie to go trochę udobrucham :D

    Aleksandra P, aleksandra.pienkos@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie i życzę powodzenia!

      Usuń
  8. Czy przyjaźń damsko-męska istnieje.?
    Pewnie gdyby ktoś mnie zapytał o to kilka miesięcy temu to bym potwierdziła, broniąc tej frazy do ostatniego tchnienia :P
    Ale na każdego przyjdzie czas by zderzyć się z murem rzeczywistości. Nie wierzę w TYLKO w przyjaźń damsko-męską. Prędzej czy później któraś ze stron zacznie zadawać sobie pytanie "Dlaczego nie jesteśmy ze sobą skoro tak naturalnie wychodzi nam przebywanie razem, rozmawianie, dzielenie się sekretami.?". I wtedy będą schody. Trzeba dobrze wyczuć moment na takie przemyślenia, trzeba idealnie wymierzyć moment w którym ta druga osoba też dojdzie do takich przemyśleń.... Inaczej może się okazać, że będziecie się na przemian za sobą uganiać, co w gruncie rzeczy jest całkiem zabawne dla osób postronnych... ale już niekoniecznie dla samych zainteresowanych. :D Odpowiedni moment jest wszystkim.
    Pozdrawiam z czeluści mojej ośmioletniej, damsko-męskiej, już nie takiej bardzo przyjaźni. ;P

    Joanna W, wojcik.joanna.k@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zgłoszenie i życzę powodzenia!

      Usuń
    2. Gratuluję wygranej! :) Napisałam już do Ciebie w celu uzgodnienia szczegółów odbioru biletów.

      Usuń
  9. Osobiście uważam, że istnieje przyjaźń damsko-męska. Ale, co nie trudno zauważyć w życiu codziennym, bywa różnie. Jedna strona uważa, że łączy ich przyjaźń, a druga myśli już bardziej poważnie - że jednak jest lub mogło by być coś więcej. Czasem obydwojga myślą podobnie i z biegiem czasu jedno odczuwa głębsze uczucia - zauroczenie, miłość. Wszystko zależy jak jedna osoba odbiera drugą i jak wzajemnie na siebie działają oraz jak bardzo się angażują. Jest to istny temat na rozprawkę i to raczej z tych dłuższych dywagacji.
    Moja Piękna, z którą właśnie piszemy i się "sprzeczamy" ma przeciwne zdanie w tej kwestii. Uważa, że nie istnieje przyjaźń damsko-męska, ponieważ zazwsze któraś ze stron odbiera relację mocniej, bliżej, bardziej osobiście, Cóż, jest z tym troszkę prawdy. Zaangażowanie i siła uczuć odgrywa kluczową rolę.
    Cóż, nie da się jasno odpowiedzieć na to pytanie. Ale znam wiele przypadków, które są dowodem na to, że jest to możliwe! Zatem bez obaw! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adam N - niedziel9@poczta.onet.pl
      Pozdrawiam i przepraszam za nie dopisanie. ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za zgłoszenie i życzę powodzenia!

      Usuń
    3. Gratuluję wygranej! :) Napisałam już do Ciebie w celu uzgodnienia szczegółów odbioru biletów.

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.