wtorek, 10 lutego 2015

PRZEDPREMIEROWO: "Eleonora i Park" - Rainbow Rowell [Dwie Piszą #8]

Tytuł: Eleonora i Park
Tytuł oryginalny: Eleanor & Park
Autor: Rainbow Rowell
Wydawnictwo: Otwarte (Moondrive)
Data wydania: 16 marca 2015
ISBN: 978-8375-15-337-8
Liczba stron: 244
Cena: 34,9 zł
Natalia & Martyna - nasza ocena: 8,5/10


Nastoletnia miłość - niby błaha, niby młodzieńcza, niby nietrwała. Miłość, którą przeżywa każdy. Chwilowe zauroczenie, które zostaje w pamięci na zawsze. Pierwszy pocałunek, pierwszy zryw serca, pierwsza potrzeba bliskości. Tylko co zrobić, jeśli przedwcześnie trzeba się z nią rozstać?

Eleonora to nietypowa dziewczyna. Widać to po jej ubiorze, zachowaniu, fryzurze i podejściu do świata. W jednych osobach budzi odrazę, w innych - chęć wyśmiania.
Park to outsider, który nikomu nie wchodzi w drogę. Rówieśnicy mu się nie naprzykrzają, bo jest zupełnie nieszkodliwy. Kiedy bierze do ręki komiks lub wkłada do uszu słuchawki, wszystko przestaje mieć znaczenie.
Z pozoru dwa tak różne charaktery znajdują jednak wspólny język. Język, który zapoczątkuje przyjaźń, lecz przerodzi się w coś znacznie większego.


Historia Eleonory i Parka to opowieść nie tylko o młodzieńczej przyjaźni, ale i nastoletniej miłości. Kiedy czytałam tę książkę, udało mi się na chwilę cofnąć we wspomnieniach i przeżyć po raz kolejny moje pierwsze zauroczenie. Jednak opowieść, którą snuje Rowell nie jest zbyt kolorowa, ponieważ oprócz pierwszych motyli w brzuchu autorka przedstawia także o wiele trudniejsze tematy, jak np. przemoc w rodzinie, biedę czy zwykłe problemy ze szkolnymi kolegami. 
Natalia: Bardzo podoba mi się, że ostatnio coraz więcej autorów porusza tematy niespotykane dotąd w literaturze dla młodzieży. W końcu zdali się zauważyć, że nie tylko (nie)udana próba gwałtu może być największą traumą bohaterki, ale że istnieje też rodzina, w której nie zawsze gości miłość oraz wichury, które rozniosą każdą idyllę w drobny mak. W "Eleonorze & Parku" nie odczułam może takiego dramatyzmu jak w typowych książkach New Adult, ale nie oczekiwałam tego po tej historii. Chciałam czegoś przyjemnego, relaksującego, a jednocześnie wzruszającego. I coś takiego rzeczywiście dostałam.

Nie powiem, że powieść mnie poruszyła lub wzruszyła. Wywołała natomiast pewnego rodzaju smutek i melancholię. Wprowadziła mnie w zadumę i na jedną krótką chwilę pochłonęła moje myśli. Powodem była ciężka sytuacja głównej bohaterki. Kiedy słyszę lub czytam o osobach tak bardzo skrzywdzonych przez los, zawsze robi mi się na sercu jakoś ciężej i zaczynam zastanawiać się nad tym, jak często ludzie bezpodstawnie użalają się nad swoim życiem. Wydaje mi się, że właśnie ten element książki jest najbardziej wartościowy. Ten, który zmusza człowieka do zastanowienia się, jak bardzo nie docenia tego, co ma.

Natalia: W pełni zgadzam się z Martyną. Bohaterka i we mnie wzbudziła pewien smutek, ale i zrozumienie. Jej zachowania, nastawienie do licznych spraw - niby już kiedyś coś podobnego czytałam, ale tutaj wszystko wydawało się tak świeże, że nie raz odpływałam.

Bohaterowie byli oryginalni i tego z pewnością nie można im odmówić. Zarówno Park, jak i Eleonora tak mocno odstawali od wizerunku przeciętnego nastolatka, że bardziej już chyba nie można. Może być to w równiej mierze plusem, jak i minusem, ponieważ momentami bohaterowie wydawali mi się jakby... zbyt smutni.
Mało było chwil, w których można by ich określić mianem naprawdę szczęśliwych. Nie można jednak mieć im tego za złe, gdyż okoliczności, w jakich przyszło im żyć, były ciężkie do zniesienia i każdemu byłoby trudno odnaleźć w nich dobre akcenty.

Natalia: Ponownie zgodzę się ze wszystkim, tylko jak dla mnie Park i Eleonora byli na różnych poziomach odstawania od wizerunku przeciętnego nastolatka. Dziewczyna znacznie bardziej mi pasuje do tego opisu niż on. Na jej przykładzie możemy najwięcej się nauczyć, z niego najwięcej powinniśmy wynieść.

"Eleonora i Park" to książka, która napisana jest w sposób płynny i spójny, przez co czyta się ją bardzo lekko. Nie było chyba momentu, w którym chciałabym tę książkę odłożyć. Niestety codzienność nie pozwalała mi zagłębiać się w tej historii na tyle, na ile bym chciała, aczkolwiek nawet po odłożeniu powieści w dalszym ciągu zaprzątała mi głowę. Było w niej coś, co ciężko mi nazwać, a jednak przyciągało mnie do niej jak magnes.
Natalia: Może to magia tych recenzji od blogerek, które recenzują książki u nas jeszcze niewydane? Pamiętam, że gdy swego czasu tyle było o tym tytule szumu, że w końcu i my się zainteresowałyśmy. I było całkiem warto.

Gdy myślę o tej książce, do głowy przychodzą mi różne przymiotniki - urocza, bolesna, prawdziwa, głęboka... Jednak tym, co z całkowitą szczerością mogę o niej napisać to to, że niesie za sobą przesłanie i nietuzinkowość. Wychodzi z niej smutna prawda, która we mnie osobiście uderzyła. Nie powaliła na kolana, ale sprawiłam, że lekko się zachwiałam i otworzyłam oczy na brudną codzienność. I mam nadzieję, że w Was wywoła ona podobne uczucia.



Za możliwość przeczytania książki przed premierą dziękujemy Wydawnictwu Moondrive.

26 komentarzy:

  1. Widać, że po książkę może nawet warto sięgnąć, zwłaszcza bohaterowie zachęcają, ale tytuł wyjątkowo nietrafiony, nie przyciąga uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, zbyt dużo tytułów jest ostatnio opieranych na imionach bohaterów.

      Usuń
  2. Zapowiada się interesująco. Lubię takie historie, więc chętnie po nią sięgnę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam ,,Fangirl" oraz ,,Eleonorę&Parka" i pierwszy z tych tytułów bardziej przypadł mi do gustu, choć podobały mi się obydwie :). Rowell rzeczywiście kreuje nietuzinkowe historie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Przeczytam - kiedyś na pewno. Na 100% przeczytam coś Rowell, bo tak o niej głośno, że muszę chociaż z jedną z jej powieści się zapoznać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie z tego samego powodu postanowiłam po nią sięgnąć. Mnóstwo huku się zrobiło.

      Usuń
  5. Ze zniecierpliwieniem na nią czekam i mam nadzieję, że się nie zawiodę :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromnie mnie zaintrygowała ta książka i mam nadzieję, że niebawem ją poznam. Tylko okładka taka nijaka, ale to mały szczegół.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przestałam ostatnio oceniać okładki, bo mało jest takich, które by mnie zachwyciły :P

      Usuń
  7. Teraz głośno o tej książce. Opis wydaje się prosty, ale zachęca. Na pewno ją przeczytam ;)
    Zapraszam do siebie,
    http://worldofbookss.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym przeczytała, tym bardziej, że jakoś od pół roku prześladuje mnie ta okładka ^^ Poza tym moja grupa wiekowa, ciekawa fabuła - z pewnością sięgnę, jak będę mieć tylko okazję :))

    zaczarrowana.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, ja już od dawna wiem jaka jest ta brudną codzienność... Do premiery jeszcze ładny miesiąc :(
    Szkoda, że trzeba tak długo czekać aaa książkę z miłą chęcią przeczytam gdy napotkam ją w księgarni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brudna codzienność w powiązaniu z oczekiwaniem przez miesiąc? Rzeczywiście, może być trudno wytrzymać ;)

      Usuń
  10. Już od dawna mam na nią ochotę. Mam nadzieję że książka zawita na mojej półce i bardzo mi się spodoba! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę Wam, że już przeczytaliście Eleonorę & Parka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytałam darmową próbkę, że tak to nazwę, która była w dodatku do Losing Hope i powiem szczerze... fragment wydał mi się dość przeciętny. Mam jednak nadzieję, że całość będzie tak niesamowita jak słyszałam z różnych źródeł ;)
    http://zagoramiksiazek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek był dla mnie też mocno przeciętny. Potem się rozkręca ;)

      Usuń
  13. Raczej nie będę miała na nią ochoty - nic mnie do niej nie ciągnie.

    Zmieniłam adres bloga -> http://www.bookeaterreality.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe... i Moondrive, czyli moje ulubione wydawnictwo :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Super, że w książka jest o czymś więcej niż nastoletnia miłość. Muszę czekać na premierę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsze co zwraca moją uwagę przy okazji tej książki, to jej piękna szata graficzna. Chociażby z jej powodu warto książce przyjrzeć się bliżej...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie okładka nie zachwyca, ale nie jest zła.

      Usuń
  18. Zostałyście nominowane do Liebster Blog Award !
    http://zzaczytaniwksiazkach.blogspot.com/2015/02/liebster-blog-award-1.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo chciałabym przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo chciałabym przeczytać "Eleonorę i Parka". Liczę właśnie na taką prawdziwą powieść, która wprawi mnie w melancholijny nastrój. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.