niedziela, 12 stycznia 2014

Konkurs z Czarną Owcą!

Nie sądzicie, że było nam wszystkim zbyt dobrze w listopadzie i grudniu ze wszystkimi konkursami książkowymi? Sama wygrałam aż 3 książki i jestem z siebie dumna. Wydaje mi się jednak, że czujecie wciąż niedosyt, więc przybywam z zapowiadanym konkursem ponoworocznym! :)



REGULAMIN

1. Konkurs trwa od 12 stycznia 2014 (niedziela) do 7 lutego 2014 (piątek) włącznie .
2. Organizatorką konkursu jest Natalia, autorka bloga Książkowe „kocha, nie kocha”, czyli co warto czytać, a sponsorem nagród wydawnictwo Czarna Owca.
3. W konkursie mogą brać udział tylko osoby posiadające bloga na blogspocie, mieszkające w Polsce. Nie wysyłam książek za granicę.
4. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w ciągu trzech dni od zakończenia konkursu.
5. Aby wziąć udział, należy:
a) podać w komentarzu swój e-mail;
b) polubić profil wydawnictwa Czarna Owca na Facebooku (tutaj) oraz Książkowego Nieba (tutaj)
c) odpowiedź na pytanie konkursowe odpowiednie dla wybranej nagrody - można odpowiedzieć na wszystkie 3 pytania, jeśli interesują Was wszystkie trzy książki;
d) wstawić u siebie na blogu w widocznym miejscu poniższy banner konkursue) będziemy wdzięczne za dodanie nas do obserwowanych, kręgów Google+ i polubienie nas na Bloglovin, ale nie jest to obowiązkowe.
6. Nagrodzone zostaną łącznie trzy osoby: jedna w każdej kategorii (decyduje odpowiedź na odpowiednie pytanie) i każda otrzyma jedną z podanych książek:
"Beta" - Rachel Coh
"Mroczny sekret" - Marina Anderson
"Zakazane pragnienia" - Marina Anderson
7. Do zwycięzców, których odpowiedzi najbardziej mi się spodobają, wyślę maila z informacją o wygranej i prośbą o adres do wysłania przesyłki. Jeśli nie dostanę odpowiedzi w ciągu 48 godzin, nagroda przechodzi na kolejną osobę.
8. Nagrody nie można wymienić na jej równowartość pieniężną.
9. Nagroda jest wysyłana na koszt organizatora.
10. Organizator zastrzega sobie możliwość wprowadzania zmian w regulaminie w trakcie konkursu.
11. Konkurs odbędzie się tylko, gdy zgłosi się minimum 15 osób.

#1. Aby wygrać "Betę", odpowiedz na pytanie:
Jakiego pozytywnego uczucia był(a)byś w stanie wyrzec się raz na zawsze w swoim życiu, jeśli to miałoby pomóc komuś z Twoich bliskich? Z jakiej emocji jesteś gotowa/gotowy zrezygnować?
 
#2. Aby wygrać "Mroczny sekret", odpowiedz na pytanie:
Odpowiadasz na ogłoszenie o pracę i nieoczekiwanie zostajesz asystentką/asystentem znanej na całym świecie... postaci z bajki. Która by to była postać i jak wyobrażasz sobie współpracę z nią?
 
#3. Aby wygrać "Zakazane pragnienia", odpowiedz na pytanie:
O co lub też z jakiego powodu był(a)byś w stanie stanąć z przyjacielem do walki, w której tylko jedno mogłoby zwyciężyć, a drugie za to poniosłoby konsekwencje swojej klęski? Innymi słowy, czego pragniesz tak mocno, że zaryzykował(a)byś utratą przyjaciela, byleby tylko to osiągnąć? (Uwaga! Każdy ma coś takiego w swoim życiu wg wielu psychologów, więc nie będę brała pod uwagę odpowiedzi takich jak "Przyjaźń jest ważniejsza od wszystkiego".)


Mam nadzieję, że pytania się podobają! :) Do boju and may the odds be ever in your favor!

18 komentarzy:

  1. 1. psychicznychaos@onet.pl
    2. Polubione.
    3.
    a) Byłabym zrezygnować z własnego szczęścia, gdyby cierpiał ktoś bardzo mi bliski. Jakie znaczenie ma szczęście, gdy nie można się nim dzielić z ważnymi dla nas osobami?
    b) Chciałabym, aby to była Mała Syrenka. Dlaczego? Ponieważ jako dziecko bardzo ją lubiłam i mam z nią masę wspaniałych wspomnień! To byłby dopiero zaszczyt, żebym była jej asystentką... : ) Zapewne byłoby naprawdę wesoło, szalenie i spontanicznie.
    Chciałabym też, aby więcej współczesnych dzieci poznało bajkę, która była częścią mojego dzieciństwa.
    c) Dla przyjaźni jestem w stanie zrobić wszystko. Ale dla swoich ulubionych bohaterów książkowych mogłabym zrobić jeszcze więcej (szczególnie takich dodatkowo ożywionych *o*). Tak serio - rodzina jest dla mnie ważniejsza niż przyjaciela. Gdyby ktoś z moich bliskich potrzebował pomocy to wie, że zawsze może na mnie liczyć.

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. annagreda@interia.pl
    2. Polubione :)
    3. 1# Zrezygnowałabym z odczuwania miłość - trzeba mieć przede wszystkim kogoś, z kim można ją dzielić lub kogoś, kogo można nią obdarować. A czym jest miłość, jakież puste to uczucie, jeśli twoi bliscy nie mogą jej odwzajemnić?

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. maromirus@gmail.com
    2. Polubione
    3. Jakiego pozytywnego uczucia był(a)byś w stanie wyrzec się raz na zawsze w swoim życiu, jeśli to miałoby pomóc komuś z Twoich bliskich? Z jakiej emocji jesteś gotowa/gotowy zrezygnować?
    Byłabym w stanie zrezygnować ze spokoju. Spokój jest jednym z tych uczuć, które towarzyszyły i towarzyszą mi zawsze. Jednakże dla najbliższych byłabym w stanie pozbyć się tego uczucia i żyć w ciągłym strachu, niepewności, zdenerwowaniu, pozwalając, by negatywne emocje brały górą.

    OdpowiedzUsuń
  4. books.rewievers@gmail.com
    Polubione :)

    Odp. #1 - Długo zastanawiałam się nad odpowiedzią... Myślę, że nie zrezygnowałabym z miłości, bo moja przyjaciółka cierpiałaby jeszcze bardziej, gdybym przestała kochać ją jak siostrę... Zresztą często z miłości się cierpi, więc jakie w tym pozytywy? Zrezygnować z radości?... Ktoś mądry kiedyś powiedział, że nie powinno podchodzić się do ludzi, jeśli nie potrafi się ich obdarzyć chociaż jednym uśmiechem... Jakbym mogła pomóc przyjaciółce, gdybym nigdy więcej nie odczuwała radości? Gdyby moja emocja mogła przejść ze mnie na moją przyjaciółkę, zastanawiałabym się między ulgą, a nadzieją. Ulgi bym jej nie mogła podarować, bo sama rzadko ją odczuwam. Ale skoro nadzieja umiera ostatnia, tak. Oddałabym ją bez wahania. Oddałabym, żeby miała dwie. By zawsze miała nadzieję. Ja bym jej nie potrzebowała, bo nadal cieszyłabym się jej szczęściem i kochałabym ją tak samo jak zawsze. A moja nadzieja by umarła, gdyby jej coś się stało. Dlaczego więc nie oddać jej we właściwsze ręce? A więc tak. Zrezygnowałabym z nadziei.

    Obserwuję od dawna. Baner w prawej kolumnie pod "Konkurs!" :)

    OdpowiedzUsuń
  5. agnieszka.deja@o2.pl
    polubione oba profile
    odp. 1. - byłabym w stanie zrezygnować z nadziei. Ona jest bardzo pozytywna, ale da się bez niej żyć, wszystko bym widziała w innych barwach, może bardziej szaro. Na pewno udałoby mi się jednak przeżyć z brakiem nadziei, gdyby tylko to mogło uchronić moich bliskich. Sama ich obecność by mnie wspierała w tym życiu.

    OdpowiedzUsuń
  6. a) isztar1989@interia.eu
    b) oba profile polubione
    c) odp #2.
    Chciałabym zostać asystenktą Królewny Śnieżki. Ta postać to dla mnie symbol nadziei, i tego, że dobro zawsze zwycięży nawet gdy czasem wydaje się, że to już koniec. Zresztą od zawsze była to moja ulubiona bajka z dzieciństwa. Dodatkowo to piękna dziewczyna, która nie boi się walczyć w słusznej sprawie - to tak jak ja ;)
    d) bannerek w po prawej stronie u mnie na blogu

    OdpowiedzUsuń
  7. 1.marten98@o2.pl
    2.Polubione a wiec do dziełą
    #Jakiego pozytywnego uczucia był(a)byś w stanie wyrzec się raz na zawsze w swoim życiu, jeśli to miałoby pomóc komuś z Twoich bliskich? Z jakiej emocji jesteś gotowa/gotowy zrezygnować?
    Napewno nie była by to miłość, za dużo przez nią cierpimy.. Była bym w stanie zrezygnować z czułości. Zrezygnować z czułości nie było by łatwo. CIekawe jak to jest być tak naprawde obojętnym nie czuć ciepła w serduszku? Czułość to jedna z ważnieszych emocji, którą odczuwamy z dnia na dzień, towarzyszy nam od świtu do wieczoru, jest ważna. Ale jak bym miała kogoś uratować to tak wybrałą bym czułość, dla bliskich nigdy mi niczego nie szkoda

    #Odpowiadasz na ogłoszenie o pracę i nieoczekiwanie zostajesz asystentką/asystentem znanej na całym świecie... postaci z bajki. Która by to była postać i jak wyobrażasz sobie współpracę z nią?
    Jedną z ważnieszych postaci z bajek byłą postać Alladyna. Normalnie można powiedzieć że sie w nim kochałąm z zamłodu. Wyobrażam sobie że załatwiam dla niego lub z nim różne papierkowe rzeczy, zakupy i inne ważne sprawy, zawsze po pracy zabiera mnie na kolacje jako podziękowanie za dzień pracy. Napewno było by mega śmiesznie i wesoło bo książe to wesoła postać.

    #O co lub też z jakiego powodu był(a)byś w stanie stanąć z przyjacielem do walki, w której tylko jedno mogłoby zwyciężyć, a drugie za to poniosłoby konsekwencje swojej klęski? Innymi słowy, czego pragniesz tak mocno, że zaryzykował(a)byś utratą przyjaciela, byleby tylko to osiągnąć?
    Hmmm Napweno walczyła bym o rodzine, Jakby ktoś ją obraził to nie wiem co bym zrobiła. Ale jest taka jedna rzecz a raczej ktoś kto zawsze dodaje mi sił, pociesza mnie gdy jestem smutna, jest zawsze obok mimo każdej mojej głupoty jaką zrobie (a jest ich wiele) jest to mój mały piesek Sonia. Zawsze jak coś jej sie dzieje to nie moge przestać o niej myśleć, jak ma koszmar w nocy i piszy przez sen ląduje zaraz u mnie w łóżku i zasypia spokojnie, o nią walczyła bym zawsze, nie ważne jakie konsekwencje musiałabym ponieść, nie wybaczyłabym sobie gdy coś jej sie stało, miałabym wyrzuty sumienia, kocham ją.

    : ))

    OdpowiedzUsuń
  8. forgetmenot.magdalena@gmail.com

    1.Mroczny sekret.

    Ponieważ nie znoszę bajek i ich nie czytam ani nie oglądam zapewne wybrałabym kogoś z kliki Myszki Miki-Może Kaczora Donalda? Mogłabym być jego rzecznikiem prasowym, bo zupełnie nie wiadomo o co mu chodzi i za bardzo się emocjonuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. anonymousreader1997@gmail.com
    http://anonymous-reader-reviews.blogspot.com/
    #1. Aby wygrać "Betę", odpowiedz na pytanie:
    Jakiego pozytywnego uczucia był(a)byś w stanie wyrzec się raz na zawsze w swoim życiu, jeśli to miałoby pomóc komuś z Twoich bliskich? Z jakiej emocji jesteś gotowa/gotowy zrezygnować?

    Myślę że mogłabym zrezygnować z wielu rzeczy dla moich bliskich, z radości, poczucia bezpieczeństwa, szczęścia. Nie byłabym za to w stanie zrezygnować z miłości czy przyjaźni, bo jest to dla mnie coś więcej, zdecydowanie potrzebna część życia.

    #2. Aby wygrać "Mroczny sekret", odpowiedz na pytanie:
    Odpowiadasz na ogłoszenie o pracę i nieoczekiwanie zostajesz asystentką/asystentem znanej na całym świecie... postaci z bajki. Która by to była postać i jak wyobrażasz sobie współpracę z nią?

    No cóż, odpowiedź jest prosta :) Zdecydowanie tą postacią byłby sam... Scooby Doo ! Od dzieciństwa jestem zakochana w psiaku i nawet teraz lubię powrócić do dawnych czasów i obejrzeć sobie jeden odcinek opowiadający przygody jego grupy :) Podejrzewam że zajmowałabym się wezwaniami do zagadek ? Taki ktoś w rodzaju menagera :) Mogłabym też pomagać rozwiązywać zagadki bądź przygotowywać scoobiemu i kudłatemu jedzenie :)

    #3. Aby wygrać "Zakazane pragnienia", odpowiedz na pytanie:
    O co lub też z jakiego powodu był(a)byś w stanie stanąć z przyjacielem do walki, w której tylko jedno mogłoby zwyciężyć, a drugie za to poniosłoby konsekwencje swojej klęski? Innymi słowy, czego pragniesz tak mocno, że zaryzykował(a)byś utratą przyjaciela, byleby tylko to osiągnąć?

    O marzenia. Myślę, że jeżeli jedno z nas miałoby szansę spełnić swoje marzenie, byłabym w stanie to zrobić, choć nie obyłoby się bez ogromnego bólu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgłaszam się!
    natka294@wp.pl
    #1. Aby wygrać "Betę", odpowiedz na pytanie:
    Jakiego pozytywnego uczucia był(a)byś w stanie wyrzec się raz na zawsze w swoim życiu, jeśli to miałoby pomóc komuś z Twoich bliskich? Z jakiej emocji jesteś gotowa/gotowy zrezygnować?

    Zrezygnowałabym ze wszystkiego, ponieważ dla mnie najważniejsi są moi bliscy... Gdy któremukolwiek bym pomogła, nawet oddałabym swoje życie za niego/nią.

    #3. Aby wygrać "Zakazane pragnienia", odpowiedz na pytanie:
    O co lub też z jakiego powodu był(a)byś w stanie stanąć z przyjacielem do walki, w której tylko jedno mogłoby zwyciężyć, a drugie za to poniosłoby konsekwencje swojej klęski? Innymi słowy, czego pragniesz tak mocno, że zaryzykował(a)byś utratą przyjaciela, byleby tylko to osiągnąć?

    Poddałabym się od razu, gdyby było można. Jeśli jednak musiałabym stanąć z przyjacielem do walki, to byłaby to walka o spełnienie moich marzeń. Wielkich marzeń, które mogłabym mieć w zasięgu ręki, choć nie byłabym zaszczycona sprawianiem bólu tak bliskiej osoby jak bratnia dusza - czyli przyjaciel

    OdpowiedzUsuń
  11. W konkursie raczej nie wezmę udziału.
    Ale widzę, że zrobiłyście sobie taki sami ranking jak mam u siebie książek do przeczytani :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się. Baner wstawiony - mój blog: http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/, strony na FB polubione.
    werka7@gmail.com

    1. Trudne pytanie, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, kiedy większość ludzi dba wyłącznie o własne dobro. Wiem jednak, że mogłabym zrezygnować z radości na rzecz potężniejszego uczucia, jakim jest miłość. Kochając kogoś, odnajdujemy ścieżkę swojego życia. Wtedy zapominamy o sobie i pragniemy dla tej drugiej osoby jak najlepiej. Gdyby bliska mi osoba miała cierpieć, czułabym, że moje życie gaśnie. I tak nie miałoby sensu. Oddałabym więc swoją radość, bo wiem, że wtedy dzięki miłości przetrwałabym i chociażby moją codzienność miał ogarnąć mrok smutku i tak wiedziałabym, że podjęłam słuszną decyzję.

    2. Gdybym miała podjąć wybór dotyczący postaci z bajki, z jaką bym współpracowała, odrzuciłabym postacie ludzkie. Dlaczego? Ponieważ ludźmi jestem otoczona na co dzień. Co mi tam po Księżniczkach i Królewnach, które raczej niczego nie wniosłyby do mojego życia, ponieważ zajęte byłyby swoją wielką, bajkową miłością. No cóż, nie krytykuję, bo każdy ma prawo do szczęścia. Szukając jednak odmienności, byłabym asystentką Kota w Butach. Zaradny, chętny do pomocy i przede wszystkim pomysłowy. Wiem więc, że z nim nie byłoby mi nudno. A przecież praca musi być ciekawa, bo wtedy człowiek czuje się spełniony. Z miłą chęcią podążałabym jego ścieżkami, przygotowywała dla niego nowe wyzwania, plany działania czy też przyjmowałabym telefony od ludzi potrzebujących jego pomocy i zapisywała wszystko w wielkiej księdze. Mogłabym robić i inne rzeczy, o jakie mój przełożony – Kot – by mnie poprosił. A przede wszystkim nie musiałabym się przejmować tym, że mój mąż podejrzewałby mnie o romans z szefem (jak to czasami w przypadku sekretarek – asystentek bywa). No bo przecież jak by to mógł człowiek z kotem…;)

    3. Coś wiem na ten temat… I to wcale nie z filmów czy książek. Zawsze myślałam, że moja przyjaźń przetrwa wszystko. Trwała tyle lat, a jednak jedno wydarzenie pokonało ją tak, jakby była marnym, chwiejącym się i próchniejącym drzewem. Być może nikogo nie zdziwi to, co powiem. Nie będę jednak wymyślać, żeby być oryginalną. Powiem tak, jak było. Moja przyjaźń została pokonana przez miłość. Z moją przyjaciółką nieraz podkochiwałyśmy się w tych samych chłopakach. Nigdy jednak nie dopuszczałyśmy do myśli tego, że któryś z nich może stać się obiektem naszego rozstania. A jednak stało się. Poznałam mojego obecnego męża i byłam święcie przekonana, że to niczego w mojej przyjaźni nie zmieni. Z czasem dostrzegłam jednak, że moja przyjaciółka robi wszystko, aby doprowadzić do unicestwienia mojej miłości. Kłamała, szczuła, krytykowała, a kiedy nie widziałam, próbowała podlizać się mojemu partnerowi. Nie mogłam tak na to patrzeć, a że byłam bardzo zakochana i czułam, że ON jest tym jedynym (i się nie pomyliłam) musiałam z przyjaciółką walczyć. Po wielu latach okazało się, że moja przyjaźń wcale nie była przyjaźnią, bo gdyby naprawdę nie była, nie ulotniłaby się niczym zwykły pyłek na wietrze. A dla tych, którzy święcie wierzą w swoją przyjaźń, niech to będzie przestrogą. Bo czasami można naprawdę „przejechać się” na tych, którzy z pozoru wydają się nam najbliższymi nam osobami.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miejmy nadzieję, że jeszcze znajdą się osoby, które wezmą udział. Szkoda by było, gdyby konkurs został unieważniony, bo nagrody są naprawdę warte uwagi, a tak niewiele brakuje do tej magicznej piętnastki;)

    OdpowiedzUsuń
  14. 1. caputalterum@wp.pl
    2. banner: http://caput-alterum.blogspot.com/2013/11/konkursy.html
    3. Odpowiedź na zadanie konkursowe nr 2

    Zapewne postacią z bajki, u której miałbym podjąć pracę byłby Prosiaczek z „Kubusia Puchatka”. Biorąc pod uwagę strachliwość owego mieszkańca Stumilowego Lasu, musiałbym zapewniać mu ochronę osobistą całymi dniami i nocami. Chroniłbym go przed napadami szalonego Tygryska i pilnował jego miodu przed Kubusiem. Nie dopuszczałbym też do niego tego zarozumialca – Królika, bo on każdego irytuje. Z daleka trzymałbym od Prosiaczka również pana Sowę, żeby mój „klient” nie czuł się głupi. I oczywiście na dystans trzymałbym Kłapouchego, żeby nie wpływał depresyjnie na Prosiaczka. Generalnie – moja praca nie należałaby do zbyt łatwych, ale musiałbym być dzielniejszy i bardziej pewny siebie od strachliwego zwierzątka.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zgłaszam się
    gracja313@tlen.pl

    Gdybym mogła dokonać wyboru, wyrzekłabym się strachu. Pomimo tego, że mało kto z nas lubi się bać, strach nie zawsze jest czymś złym, jest dobry. Dzięki niemu jesteśmy bardziej ludzcy – wrażliwsi na czyjeś cierpienie, zastanawiamy się nad konsekwencjami naszych decyzji, chroni przed popełnianiem głupot. Mobilizuje nas w trudnych sytuacjach, zmusza do działania. W wielu książkach główni bohaterzy boją się przed np. walką, tym co przyniesie przyszłość. Zadają sobie pytanie czy to jest właściwe. I w takich chwilach ich nauczyciel, mentor mówi im, że dzięki temu uczuciu są dobrzy, że należy się bać. Pozbywając się strachu, zraniłabym tylko siebie, nikt więcej nie musiałby cierpieć.
    Pierwszą moją myślą była miłość. Ale nie mogłabym się jej wyrzec, ponieważ kocham swoją rodzinę. Gdybym wyrzekła się miłości, przestałabym ich kochać, a co za tym idzie – moje poświęcenie nie przyniosłoby żadnych korzyści, wręcz przeciwnie, pustka, którą wcześniej wypełniała miłość, siałaby zniszczenie w moim sercu oraz relacjach z innymi ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  16. 1. natalian@o2.pl
    2. Banner: http://the-hunger-games-pl.blogspot.com/
    3. Lubię na fb jako Natalia Nowak
    4. Zadanie nr 3

    O miłość. Zawsze, wszędzie i o dowolnej porze. Walczyłabym z prostego powodu – miłość jest ważniejsza od przyjaźni. A patrząc z zupełnie innej strony – gdybym musiała walczyć z przyjacielem o miłość, oznaczałoby to, iż przyjaźń ta nie jest prawdziwa. I oczywiście – to z miłości wiążemy się z kimś i miłość sama w sobie zawiera również w sobie przyjaźń. Zatem równanie jest proste – poświęciłabym przyjaźń dla czegoś, co jest od niej dużo lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zgłaszam się :)
    annette73731@gmail.com
    Profile polubione
    Zadanie nr 1
    Jestem zdolna zrezygnować z poczucia godności. Dla swojego partnera oraz bliskich mi osób byłabym w stanie znieść poniżenie, wyszydzanie i szykanowanie. Mój ból byłby niczym w porównaniu z radością, którą niewątpliwie bym czuła, na myśl, że ci, których kocham są bezpieczni i szczęśliwi.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.