niedziela, 6 lipca 2014

"Hopeless" - Colleen Hoover



Tytuł: Hopeless
Tytuł oryginalny: Hopeless

Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte/Moondrive
Data wydania:
czerwiec 2014
ISBN:
978-83-7515-281-4
Liczba stron:
380
Cena: 34,9 zł
Martyna - moja ocena: 9,5/10








"Nie będę życzyć sobie idealnego życia. Rzeczy, które przewracają cię w życiu są testami, zmuszają cię do wybrania pomiędzy poddaniem się i leżeniem na ziemi, a otarciem kurzu i powstaniem jeszcze wyżej niż stałeś zanim zostałeś przewrócony. Wybieram stanie wyżej."

Wspomnienia są nieodzownym elementem życia każdego człowieka. Niektóre z nich są dobre i wywołują uśmiech na naszej twarzy, inne bywają złe i wprowadzają nas w kiepski nastrój, przywołując wydarzenia lub ludzi, które nie do końca chcielibyśmy pamiętać. Zdarza się, że z całych sił pragniemy wyrzucić z głowy dany obraz, ale jest to niemożliwe. 
Jednak, czy gdybyś mógł zapomnieć o wszystkich złych rzeczach, jakie Cię spotkały, chciałbyś to zrobić, nawet jeśli takie życie miałoby okazać się zwykłym kłamstwem?

Życie Sky nie jest do końca takie, jak każdej przeciętnej nastolatki. Dziewczyna prowadzi spokojne, szczęśliwe życie z matką adopcyjną, jednak od rówieśników różni ją to, że nie ma komórki, dostępu do internetu ani telewizji, a na domiar złego całe życie uczyła się w domu. Dziewczyna praktycznie nie zna świata poza murami własnego domu. Jej matka zgadza się jednak na pewne ustępstwo - Sky może skończyć ostatni rok w szkole publicznej. 
Pewnego dnia w markecie, dziewczyna poznaje tajemniczego Holdera, który choć zachowuje się co najmniej dziwnie, pociąga ją od pierwszej chwili. Żadne z nich nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że to spotkanie jest dopiero początkiem kłopotów, z którymi przyjdzie im się zmierzyć.
Biorę głęboki wdech, zamykam oczy i zabieram się za pisanie recenzji, myśląc, że to choć trochę ukoi ból w klatce piersiowej i rozedrgane z emocji serce. Nie jest to jednak takie proste. Powtarzam tę czynność raz, drugi, dziesiąty i... Nic się nie zmienia. Serce nadal łomocze, myśli kręcą się w mojej głowie jak tornado, a smutek niemalże wylewa mi się z oczu. Właśnie do takiego stanu doprowadziła mnie książka Colleen Hoover. 

New Adult ma to do siebie, że każda kolejna powieść przedstawia podobny schemat: dziewczyna, którą się lubi, poznaje chłopaka, którego się kocha. Oboje są w podobnym wieku (właśnie wkraczają w dorosłość lub ma się to wydarzyć lada moment), oboje mają za sobą kilka (mniej lub bardziej) traumatycznych przeżyć i generalnie wiele ze sobą wspólnego. Mogłoby się wydawać, że to po prostu kolejna powtórka tego, co już czytaliśmy. Tylko, że wiecie co? Nawet, jeśli rzeczywiście tak jest, mnie to guzik obchodzi, dopóki historia przedstawiona jest w tak urzekający sposób.

"Hopeless" to powieść niezwykle smutna, ale i podtrzymująca na duchu. To książka, którą powinno się czytać, mając pewność, że nic i nikt nie odciągnie nas od tej czynności, ponieważ nie sposób się od niej oderwać. Kiedy wchodzisz do świata Sky i Holdera, nie możesz się już z niego wyrwać i po prostu trwasz w tym wszystkim od pierwszej do ostatniej strony. Nagle życie codzienne zaczyna Cię drażnić, nagle nie masz ochoty z nikim rozmawiać, ani pracować ani w ogóle robić nic, co odebrałoby ci cenne minuty, które chcesz poświęcić tej lekturze. Przewracasz kolejne kartki i czujesz rozczarowanie, bo ilość stron do końca nieubłaganie się zmniejsza, a ty nie chcesz jeszcze wracać do rzeczywistości. Chcesz wchodzić w tę historię dalej, głębiej, aż zanurzysz się w niej całkowicie. Tylko, że to uczucie nie mija wraz z przeczytaniem ostatniego zdania, gdyż powieść ta pozostawia w tobie trwały odcisk. Piętno, którego prawdopodobnie nie będziesz mógł się pozbyć. 


Colleen Hoover po raz kolejny zachwyciła mnie swoim kunsztem, warsztatem i kreacją bohaterów. Autorka nie boi się sięgać po tematy trudne i nieprzyjemne. Nie boi się pisać o tym, co bolesne i przerażające. Ma odwagę poruszać  sprawy uważane przez wielu za tabu. Za to ją uwielbiam. Za odwagę, finezję i piękno wypływające z każdego napisanego przez nią zdania.
Bohaterowie, których stworzyła w "Hopeless" są barwni i wyraziści. Sky jest jedną z tych postaci, nad którymi nie mamy ochoty się litować, lecz zachęcać ją do walki. Chcemy stanąć z nią w ramię w ramię na ringu przeciw całemu światu. Holder jest z pozoru złym chłopcem, ale szybko okazuje się, że to tylko maska, jaką na co dzień przybiera. W głębi duszy chłopak jest dobrym, troskliwym, samotnym człowiekiem, który tak jak każdy z nas próbuje znaleźć swoją drogą i ucieczkę od problemów. To wszystko czyni z nich bohaterów, z którymi czujemy więź i zażyłość. Są prawdziwi i tego odebrać im nie można.

"Hopeless", choć skierowana głównie do młodzieży, znajdzie też swoje poparcie w grupie starszych czytelników. Wszystko to za sprawą cudownej fabuły. Nie jestem w stanie wyjść z podziwu dla autorki. Potrafi ona jak mało kto wkraść się do serca czytelnika i zasiać w nim ziarno zwątpienia a jednocześnie nadziei. Tworzy ona historie, które uczą pokory, wiary w siebie i zaufania do drugiego człowieka. Pomimo tego, że powieść ta nie jest słodka i porusza do żywego, potrafię wyciągnąć z niej lekcje i morał. I choć wzruszenie towarzyszy mi do chwili obecnej, koniec końców mam ochotę się uśmiechnąć, bo życie wcale nie musi być tak zupełnie HOPELESS. Czasami HOPE wystarczy. I ja postanowiłam trzymać się właśnie tej nadziei.


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:
 
Zapraszam również do skorzystania z kodu rabatowego dla czytelników tutaj
Kod: Heaven35%

27 komentarzy:

  1. No właśnie ja już młodzieżą nie jestem, więc chyba za ten tytuł podziękuję - tym bardziej, że ta okładka kojarzy mi się z obrzydliwymi okładkami od Ambera.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tej książce czytam same pozytywne recenzje, więc naturalnym zjawiskiem jest również moja chęć sięgnięcia po nią :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekałam aż napiszesz recenzję tej książki , jak zwykle jest cudowna , a tym bardziej ,że 9,5 jest bardzo wysoką oceną i mam nadzieję,że wkrótce jak będę ją czytać odniosę takie same wrażenia jak Ty ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. No nie wiem... raczej sobie odpuszczę - spodziewałam się czegoś więcej - no nic.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak bardzo bym chciała i ja tę książkę przeczytać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach, od kiedy pojawiła się w zapowiedziach, z wielką chęcią przeczytam, tym bardziej, że w Twoich oczach wypadła tak dobrze. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jedna z lepszych książek jakie miałam przyjemność przeczytać

    OdpowiedzUsuń
  8. Zobaczym, skoro tak wychwalasz. Chociaż okładka niczego sobie, cytat choć piękny to podejrzanie kojarzący się z czymś innym i tytuł jakiś nieprzetlumaczony (tak, domyślam się dlaczego, ale można by coś po polsku dodać w podtytule), ale powodzenie tej książki daje mi do myślenia. Muszę więc przeczytać.
    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tytuł absolutnie nie mógłby być inny. Ja uważam za wielki plus fakt, że wydawnictwo nie starało się w żaden sposób go spolszczyć, bo wtedy byłby całkowicie bez sensu. Musisz przeczytać książkę, by zrozumieć jak ważny jest tytuł tej akurat powieści.

      Usuń
  9. Niezbyt dla mnie, temat i klimat średnio mnie interesuje i raczej odpuszczę, ale dla kogoś, kto lubi taki gatunek pewnie będzie świetna.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ach, nie mogę się doczekać, aż przeczytam obie książki Hoover, skoro tak je wychwalasz :) Szczególnie że tylko od Ciebie słyszałam, że "Pułapka..." jest lepsza od "Hopeless".

    OdpowiedzUsuń
  11. Tyle pozytywnych recenzji w sieci, a ja wciąż nie mam własnego egzemplarza. Muszę to jak najszybciej nadrobić, bo brzmi bardzo obiecująco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam chęć na tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnio w sieci aż się roi od pozytywnych recenzji tej książki i w końcu ja nie wytrzymałam i musiałam ją przeczytać. I nie żałuje, bo to rzeczywiście cudowna, poruszająca powieść.

    OdpowiedzUsuń
  14. Na mnie ta książka zrobiła olbrzymie wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zdążyłam polubić szczerze autorkę, za jej poprzednią książkę. Tej pozycji sobie w żadnym wypadku nie odpuszczę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jakoś zbiegło się to w czasie i obie książki autorki czytałam jedna po drugiej i mogę Ci zagwarantować, że jeśli podobała Ci się poprzednia książka, ta również zdobędzie Twoje serce ;)

      Usuń
  16. Zdecydowanie w moich planach, mam nadzieję, ze dość bliskich. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego typu historie zdecydowanie mają w sobie to coś. Po "Hopeless" też mam zamiar sięgnąć. ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Muszę mieć tą książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem w tej książce nie ma niczego bez powodu. Tytuł, imiona, bohaterowie, wydarzenia. Wszystko jest dopasowane i idealnie ze sobą współgra. Książka podbiła moje serce i chyba nic przez długi czas nie zajmie jej miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  20. Dostałam książkę dwa dni temu, od przyjaciółki z okazji urodzin. Bardzo chciałam ją mieć, choć tak naprawdę nie miałam pojęcia czego mam się po niej spodziewać.
    Od pierwszych stron byłam w głębokim szoku. Moje wyobrażenie o Sky było totalnym przeciwieństwem tego..jaka jest, ale to dobrze. Zachwyca mnie jej postawa. Nie mogę również opisać postawy Deana, do którego pałam ogromną miłością. Ten chłopak jest po prosu idealny.
    Bardzo duzo dzieję się w tej książce....Sky w pewnym momencie traci grunt pod nogami....a ja tracę go razem z nią. To jak utożsamianie się z bohaterką. Cierpisz..kiedy ona cierpi...śmiejszesz się, kiedy ona to robi. To fascynujące.
    Książkę czytam nadal, zostało mi jakieś 100 stron. Czytam dniami i nocami. Zaczęła mi się nawet śnić. Jest naprawdę wciągająca.
    Polecam Wszystkim, którzy mają okazję kupić tę książkę. Nie zrażajcie się początkiem, że może sie wam wydawać nudny.
    Książka jest wspaniała! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo popularna ta książka ostatnio.. marzę o tym, żeby ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytałam zachłannie płacząc. Skończyłam i jeszcze nigdy nie żałowałam tak bardzo, że to już koniec i nieźle zaczęłam zastanawiać się nad życiem... Genialna i wzruszająca. Porusza problemy dotyczące nie tylko nastolatków...

    OdpowiedzUsuń
  23. Czytałam :) genialne :) Pochłonęłam w kilka dni ;)
    Zapraszam do siebie : http://kochamczytac2401.blogspot.com/


    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.