sobota, 23 sierpnia 2014

"Przebudzenie" - Agnieszka Lingas - Łoniewska



Tytuł: Przebudzenie
Seria: Seria z tulipanem


Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska
Wydawnictwo: Filia
 
Data wydania: kwiecień 2014  
ISBN: 9788363622299
Liczba stron: 284
Cena: 34,9
Martyna - moja ocena: 8,5/10









Po przeczytaniu "Łatwopalnych", miałam mieszane uczucia. Sama nie byłam pewna czy czuję potrzebę zachwycania się tą powieścią, czy może skrytykowania mankamentów, które w niej znalazłam. Postawiłam na równowagę i opisałam zarówno plusy, jak i minusy książki. "Przebudzenie" to druga część przygód Jarka i Moniki i tym razem nie mam dylematu, ponieważ jest to bardzo dobra kontynuacja.

Ostatnie wydarzenia zmieniły Monikę i Jarka. Oboje porzucili rozpamiętywanie przeszłości i tym razem postawili na przygotowanie się do wspólnego życia. Ich miłość kwitnie, spodziewają się dziecka, planują ślub i są naprawdę optymistycznie nastawieni. Sielanka jednak dobiega końca, kiedy dawni wrogowie wkraczają do walki, próbując zemścić się na szczęśliwej, zakochanej parze oraz ich przyjaciołach.


Nie będę ukrywać, że podeszłam do tej kontynuacji z lekkim niepokojem. Rzadko zdarza się bowiem, że sequel wypada lepiej, a tom pierwszy wcale nie zwalił mnie z nóg. Prolog był jednak tak zachęcający, że nie można było mu się oprzeć. Zawsze rozpływałam się nad autorami, którzy potrafią rozpalić w czytelniku pragnienie czytania danej książki, wyłącznie za pomocą dobrego rozpoczęcia. Pani Agnieszka zdecydowanie zdolność tę posiada. Zachęciła mnie ogromnie i od razu wiedziałam, że skoro książka TAK się zaczyna, dalej może już być tylko wspanialej. I nie myliłam się.

"Przebudzenie" opowiada dalsze losy Moniki i Jarka, ale tym razem mamy okazję lepiej przyjrzeć się też życiu ich przyjaciół. Do akcji wkracza Sylwia i jej problemy małżeńskie, wielki Berni, który wraz ze swoją postacią, wnosi do powieści sporą dawkę humoru, oraz Grzesiek, który próbuje zacząć całkiem nowe życie, z synem u boku. Wydarzenia w dużej mierze skupiają się na tych właśnie postaciach i chwała za to, bo gdybym miała czytać wyłącznie o kłopotach głównych bohaterów, prawdopodobnie szybko zaczęłabym odczuwać znużenie, a tak przez cały czas było interesująco.

Tom drugi obfituje w nowe konflikty, zatargi i lekko sensacyjne wątki. Autorka słynie z takich wstawek i ja osobiście bardzo je lubię. Nawet, jeśli często bywają przewidywalne i nie są na jakimś mistrzowskim poziomie, wprowadzają uczucie niepokoju oraz przyspieszają akcję, nadając jej prędkości i mocy.

Wielbię tę serię za to, że nie ma w niej przydługich, męczących opisów. Pani Agnieszka zamiast skupiać się na (nikomu niepotrzebnych) opisach przyrody,  przywiązuje wagę do portretów psychologicznych postaci. Jest to o wiele bardziej chodliwe i ciekawsze. Poznajemy postacie od A do Z, rozumiemy ich spojrzenie na świat, czujemy ich obawy, wraz z nimi dochodzimy do newralgicznych punktów ich egzystencji. Jednym słowem, WCZUWAMY SIĘ we wszystko, co robią.

Nie przeciągając dłużej, bo czeka już na mnie ostatnia część trylogii, pragnę napisać, że Lingas - Łoniewska po raz kolejny udowodniła mi, że warto sięgać po literaturę wychodzącą spod jej pióra (czy też Worda ;)). Otrzymałam wszystko to, na co liczyłam - sporą dawkę radości, humoru, mocnych wrażeń, namiętności i uczuć. Wszystko to posypane wiórkami kokosowymi w postaci intrygujących, charyzmatycznych bohaterów i warsztatu, który niezmiennie mnie zachwyca. 
Jeśli więc należycie do grupy niedowiarków, którzy są przekonani o tym, że sequel nie może przebić pierwowzoru, zabierzcie się za "Przebudzenie", które udowodni Wam, że nie mieliście racji. Modlę się w duchu o to, by większa część autorów posiadła tę umiejętność pisania kontynuacji. Świat byłby piękniejszy, gdyby tak się stało :)

16 komentarzy:

  1. Czytałam kilka książek autorki i chociaż mi się podobały, to styl pisania był dla mnie czasami ciężki. Łatwopalnych sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czeka tuż obok mnie thriller pochodzący spod pióra autorki, ale chciałabym bardzo i tę słynną serię kiedyś przeczytać:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam "Łatwopalnych" więc jeśli już się zdecyduję to oczywiście najpierw poszukam pierwszego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam już całą trylogię za sobą i jestem z niej zadowolona, ten tom, moim zdaniem, był najlepszy. Działo się dużo szybko i było bardzo emocjonująco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy będę mogła się z Tobą zgodzić, jak już przeczytam całość ;)

      Usuń
  5. Nie znam twórczości autorki, i czytając wielce pochlebnych recenzji utwierdzam się w przekonaniu, że dużo tracę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wrażenie, że ta autorka same oklaski zbiera :) musze kiedyś sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
  7. "Łatwopalni" wciąż przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Tą serią się tyle osób zachwyca, lecz ja mam jakieś obiekcje po "obrońca nocy" która niezbyt mi się podobała, lecz widzę że ten cykl jest całkiem inny, więc raczej się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Obrońca nocy" to zupełnie inna historia.

      Usuń
  9. Jako, że lubię wiórki kokosowe (świetne porównanie :D) to z dziką przyjemnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porównanie wzięło się stąd, że i ja je uwielbiam. Podobnie jak bohaterów tej serii ;)

      Usuń
  10. Dla mnie dużym plusem jest to, że nie ma ogromnych opisów. Muszę znaleźć pierwszą część.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chwilowo nie interesuje mnie taka tematyka, więc chwilowo spasuję. Jak najdzie mnie na nią ochota - z pewnością sięgnę po pierwszy tom Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem ciekawa jak spodoba Ci się trzeci tom, który moim zdaniem wypadł najlepiej.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.