sobota, 25 kwietnia 2015

Czekoladowe machlojki 2.0, czyli "Krew z krwi" - Gabrielle Zevin

Tytuł: Krew z krwi
Tytuł oryginalny: Because It Is My Blood

Seria/cykl: Czekoladowa Trylogia
Autor: Gabrielle Zevin
Wydawnictwo: YA!/GWF
Data wydania: marzec 2015
ISBN: 9788328014886

Liczba stron: 352
Cena: 34,99
Martyna - moja ocena: 7/10 

Kiedy recenzowałam "Moją mroczną stronę", byłam pod sporym wrażeniem pomysłu autorki na fabułę i wspominałam o tym, że żywię dość duże nadzieje względem kolejnego tomu i rzeczywiście tak było. Jednak, gdy książka trafiła już w moje ręce, zaczęłam odczuwać lekkie obawy, bo jednak kontynuacje zazwyczaj wypadają słabiej. Czy w tym przypadku również tak było?


Ania nadal przebywa na Wyspie Wolności, jednak jej odsiadka ma niebawem dobiec końca. Dziewczyna cieszy się na myśl o wolności, ale jednocześnie obawia się tego, co zastanie po powrocie. Okazuje się, że jej strach jest całkowicie uzasadniony, gdyż pod jej nieobecność najlepsza przyjaciółka znalazła sobie chłopaka, siostra wydoroślała, a ukochany Win zapomniał o Ani i ma nową dziewczynę. To jednak nie koniec zmartwień, gdyż na Anię czeka jeszcze więcej przykrych niespodzianek związanych z rodzinnym interesem.

Kiedy cztery miesiące temu czytałam "Moją mroczną stronę", czyli pierwszy tom Czekoladowej Trylogii, moje odczucia były mieszane, ponieważ w powieści znalazłam zarówno mocne jak i słabe strony. Świat zakazanej czekolady i rodzinnych machlojek spodobał mi się jednak na tyle, że miałam ochotę poznać dalsze losy bohaterów. I tak oto w moim posiadaniu znalazła się "Krew z krwi". Chciałabym napisać, że stanowi ona wyjątek od reguły i okazała się być lepszą od swojej poprzedniczki, ale tak nie było. Obie książki postawiłabym na jednej wadze i jestem pewna, że szala nie przechyliłaby się na żadną ze stron, bo w moim odczuciu obie były na identycznym poziomie. Wydaje mi się jednak, że tym razem to ja byłam w stanie wychwycić więcej. Więcej wad i zalet.

Bardzo często zdarza się, że gdy mam długi odstęp czasowy między kolejnymi tomami jakiejś serii, zapominam o czym była fabuła. Tłumaczę to sobie wtedy tym, że widocznie poprzednia część nie była warta tego, by zachować w pamięci każdy jej szczegół. Czytając "Krew z krwi" coś takiego nie miało miejsca i przyznam szczerze, że było to dla mnie sporym zaskoczeniem. W momencie, w którym przeczytałam pierwszy rozdział, w sekundę wskoczyły mi do głowy obrazy z poprzedniego tomu. Dlaczego mnie to zaskoczyło? Ponieważ myślałam, że jest to opowieść, którą czyta się równie szybko jak szybko się ją zapomina, a tak najwyraźniej nie jest :)

W tej części mamy styczność z jeszcze większą liczbą intryg, spisków i przekrętów. Pojawia się więcej wrogów, niebezpiecznych sytuacji, a nawet trupów. Tak naprawdę nikomu nie można ufać i każda jedna osoba może okazać się tą, która wbije nóż w plecy. To jest właśnie coś, za co polubiłam tę serię. Autorka nie przebiera w środkach, nie owija w bawełnę, stawia sprawy jasno i wyraźnie. Zevin nie boi się uśmiercić jakiegoś bohatera, czy ukazać kogoś w złym świetle. Na okrągło wplata w tę młodzieżówkę wątki kryminale, czyniąc powieść bardziej oryginalną, a samą fabułę mocno zawiłą.
Niektóre wątki jednak wydają się być prymitywne. To samo tyczy się dialogów. Kiedy rozpoczęłam czytanie, odnosiłam wrażenie, że powieść została napisana w taki sposób, by nawet (i tu przepraszam za wyrażenie) imbecyl ją zrozumiał. Dialogi są bowiem stworzone w bardzo prosty sposób i zdarzały się chwile, w których miałam ochotę złapać się za głowę i rzucić krótkie "WTF?!". Tak, język powieści jest jej zdecydowanym minusem. Na obronę dodam tylko, że przy dalszym czytaniu to złe wrażenie jakoś się zaciera. Jest to jednak zasługa tylko i wyłącznie akcji i fabuły.

Co do bohaterów i wątku miłosnego nie zmieniam zdania i nadal uważam, że jedyną charyzmatyczną postacią w książce jest Ania, a jej miłosne uniesienia z Winem są całkowicie pozbawione jakiejkolwiek iskry. Jednakże miłym akcentem tej części był wyjazd Ani do Meksyku i jej relacja z jedną z nowych postaci.

Po takiej recenzji mogłoby się wydawać, że "Krew z krwi" absolutnie nie trafiła w moje gusta, ale moja opinia tylko wydaje się być tak krytyczna. Koniec końców czytałam powieść z przyjemnością i w połowie dałam się jej pochłonąć. Nie jest to na pewno literatura z górnej półki, ani żadne arcydzieło. Niemniej jednak czyta się ją szybko i bez większych przeszkód można się wciągnąć w tę historię. Pomimo kilku zgrzytów pojawiło się na tyle dużo pozytywnych momentów, bym miała ochotę przeczytać zakończenie tej trylogii. A Wam napiszę tylko tyle, że jeśli podobała Wam się część pierwsza, druga również Was nie zawiedzie.



Za książkę dziękuję Wydawnictwu:

12 komentarzy:

  1. wygląda naprawdę dosyć ciekawie...
    muszę zainteresować się tą trylogią,bo jeszcze chyba o niej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam na uwadze tę trylogię, ale to dopiero za jakiś czas, bo obecnie wolę inny gatunek literacki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pamiętam fabułę przez długi czas tylko dobrych książek. Tak miałam z ,,Tańcem ze smokami". Dawno czytałam poprzednią część i myślałam, że nic nie pamiętam, a wystarczył jeden rozdział i wszystko sobie przypomniałam.
    Może ta książka trafi w mój gust.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam tę serię na oku, więc przeczytam, jeśli kiedyś wpadnie mi w ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę trylogię mam w planach, zwłaszcza, że widzę, że nie należy do najgorszych. :)
    I nie wiem co się stało, ale albo mi się coś popsuło w związku z wyglądem Waszego bloga, albo widzę tutaj jakieś zmiany, bo wszystko jest białe i troszkę rozjechane. Ratujcie i odpowiedzcie. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszystko wygląda dobrze :P

      Usuń
    2. Już nieaktualne, wczoraj coś mi Wasza strona zaświrowała i się tak brzydko rozciągnęła i popsuła, ale dzisiaj jest elegancko i cacyk. :)

      Usuń
  6. Seria sprawia wrażenie bardzo dobrej więc z przyjemnościa po nia sięgnę :)

    http://ksiazkoweimperium-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwszej części mam duże oczekiwania i nadzieje. Sięgnę po nią wkrótce i zobaczę czy ocenię ją podobnie do ciebie;)

    pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Mimo wszystko, z chęcią sięgnę po tę powieść z czystej ciekawości :P Najpierw jednak nadrobię zaległości z tomem pierwszym.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.