czwartek, 2 kwietnia 2015

"Powiedz wilkom, że jestem w domu" - Carol Rifka Brunt

Tytuł: Powiedz wilkom, że jestem w domu
Tytuł oryginalny: Tell the Wolves I'm Home
Autor: Carol Rifka Brunt
Wydawnictwo: YA!/GW Foksal
Data wydania: styczeń 2015
Liczba stron: 400
Cena: 39,99 zł
Martyna - moja ocena: 7/10

"Co, jeśli zdarzyłoby ci zakochać się w kimś niedozwolonym i musiałabyś ukrywać się z owym uczuciem przed całym światem? Co, jeśli tłamszenie w sobie tej miłości przemieniłoby ci serce w czarną dziurę, jednak bez względu na to, jak głęboko chciałabyś ją w sobie ukryć, jak bardzo chciałabyś ją zdławić, ona nadymałaby się tylko i z czasem urosła do gigantycznych rozmiarów, wypełniła całe twoje wnętrze, aż w końcu stałaby się tobą? A ty nią. I wszystko, na co padłby twój wzrok, każda twoja myśl, ciągnęłyby cię w kierunku osoby, której nie powinnaś kochać w taki sposób."

June to nastolatka, która ma specyficzne upodobania. Fascynuje ją średniowiecze, jej ulubionym miejscem jest las, a najlepszym przyjacielem jest jej wujek Finn. Kiedy więc umiera on z powodu AIDS, czternastoletniej June wydaje się, że świat legł w gruzach i nikt już nigdy nie będzie w stanie zastąpić jej ukochanego wujka i powiernika. A już na pewno nie starsza siostra, Greta.
Okazuje się jednak, że June nie była jedyną bliską wujkowi osobą i nie tylko ona darzyła go wyjątkowym uczuciem...
AIDS - słowo, które w obecnych czasach zna każdy. Choroba, o której istnieniu mówi się głośno bez żadnych zahamowań. Wiedza społeczeństwa na temat tego, skąd się bierze, jak można się nią zarazić i jak jej zapobiegać, jest teraz powszechnie znana. Ale w książce Brunt, wszystko wygląda inaczej. Mamy czasy, w których AIDS stanowi zupełnie nową przypadłość, o której nie mówi się głośno, a jeśli już to tylko z niesmakiem podchodzącym wręcz pod obrzydzenie. Taką właśnie historię opowiada nam autorka - pełną ludzi patrzących na drugiego człowieka wilkiem, brzydzących się cudzą chorobą, z awersją i pogardą izolujących się od cierpiących.
Historia zaczyna się w roku 1986, kiedy to AIDS było jeszcze nową, nieznaną chorobą. Zdziwiło mnie trochę to, że akcja dzieje się w dość odległej przeszłości, ale w trakcie czytania zdałam sobie sprawę z tego, że nie mogłoby być inaczej, ponieważ cała fabuła straciłaby wtedy spójność i ogólny zamysł.


"Powiedz wilkom, że jestem w domu" to opowieść bardzo melancholijna i przepełniona bólem samotności. Wypływa to niemalże z każdej strony i ma się wrażenie, że powieść pisana była goryczą i przykrym doświadczeniem głównej bohaterki. Okładkowy blurb głosi, że narracja "przypomina odsłonięty nerw pulsujący w agonalnych drgawkach" i nie mogłabym się z tym zgodzić bardziej. Jeśli jednak oczekujecie czytadła z dynamiczną i wartką akcją oraz emocjonalnym rollercoasterem to będziecie rozczarowani, gdyż powieść jest niczym pamiętnik, zapiski głównej bohaterki, w których wyraża ona cały swój smutek, nieszczęście i samotność.

Nie powiem, że historia ta wciągnęła mnie od początku, bo tak nie było. Spodziewałam się czegoś zupełnie innego i przez pierwszych kilkadziesiąt stron ciężko było mi się przyzwyczaić do fabuły. June jest strasznie specyficzną dziewczynką. Jedną z tych, które czują się skrzywdzone przez los i nierozumiane przez nikogo. Czasami męczyła mnie dziwaczność bohaterki, ale z drugiej strony próbowałam ją zrozumieć i w chwilach, kiedy mi się to udawało, widziałam ją jako całkowicie oryginalną, nietuzinkową i przede wszystkim od początku do końca konsekwentnie nakreśloną.
Dziewczynka ma skłonność do przelewania uczuć na niewłaściwe osoby i właśnie to oraz skomplikowana więź między rodzeństwem, obok choroby, stanowią główną część fabuły.

Brakowało mi trochę akcji w książce. Wydarzenia wlekły się dla mnie zbyt mocno. Nie powiem, że odczuwałam nudę, ale nie czułam się też specjalnie związana z opowiadaną historią. Książka z pewnością będzie wzruszać i dla niektórych będzie niczym świeża rana sypana solą. Na mnie to jednak nie działało w ten sposób. Brakowało mi wartkości, dynamizmu i... no cóż, dialogów. Zbyt dużo było przemyśleń bohaterki, zbyt dużo cierpienia i ja czułam się tym wszystkim zbyt mocno przytłoczona.

"Powiedz wilkom, że jestem w domu" to jedna z tych powieści, które niosą za sobą ważne przesłanie. To powieść, która może bez żadnego problemu wbić się na listy bestsellerów i stać się hitem. Ludzie lubią smutne historie, a kiedy dodatkowo napisane są tak pięknym językiem, mają podwójną szansę na sukces. Mnie osobiście książka nie porwała, nie wgniotła w fotel i nie uderzyła w serce. Nie można jej jednak odmówić jednej najważniejszej rzeczy - autentyczności. I właśnie przez to moja ocena jest tak wysoka. Przez prawdę wylewającą się z każdego zdania.


Za książkę dziękuję!

13 komentarzy:

  1. Powieść z przesłaniem,a jeszcze o takiej ładnej okładce? Hm, zastanowię się :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że to co znalazłaś w książce nieco Cię zawiodło. Cóż, ja chyba właśnie tego od nie oczekuję - opowieści przepełnionej bólem, ale nie takim sztucznym, tylko autentycznej opowieści o nastolatce, której w życiu nie jest łatwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie jest to coś dla Ciebie :)

      Usuń
  3. Lubię czasem sięgnąć po książkę, z której można wynieść coś ważnego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zastanawiałam się nad przeczytaniem tej książki, ale wiem, że by mi się nie spodobała, ponieważ to nie romans.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książce jest lekki wątek romansowy. Bardzo nietypowy, ale jednak. Ogólnie jest to historia w dużej mierze o uczuciach. Po prostu trochę innych niż te, do których młodzi czytelnicy są przyzwyczajeni ;)

      Usuń
  5. Lubię emocjonalne i wręcz bolesne książki, więc widzę, że ta może przypaść mi do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Spodziewałam się czegoś innego po tej książce, ale wyszło na lepsze :3 Jestem teraz jeszcze bardziej zaciekawiona, pomimo tego że akcja nie jest zbyt wartka ^^

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiałam się nad kupnem tej książki i po przeczytaniu Twojej opinii chyba ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie po nia sięgnę ;)
    http://spojrzenie-rosie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym ją przeczytać ;]

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.