niedziela, 3 maja 2015

Dzień dobry, chcę sprzedać swoje ciało - "Starter" Lissy Price

Świat po wojnie bakteriologicznej. Wśród dorosłych, którzy przetrwali tylko jedno pragnienie - przeżyć młodość jeszcze raz, by zakosztować wszystkich radości życia. Wśród młodych tylko jedno marzenie - przeżyć, by w ogóle móc myśleć o jakimkolwiek życiu. Hasło SPRZEDAJ CIAŁO krąży po kątach, szeptane z ostrożnością. Starterze, czy sprzedasz swoją świadomość, aby przeżyć?

~ * ~

Tytuł: Starter
Tytuł oryginalny: Starters

Seria: Starters #1
Autor: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: kwiecień 2015

Liczba stron: 400
Cena: 34,9 zł
Natalia - moja ocena: 9/10



Ostatnio co sięgnę po jakąś książkę, to okazuje się podoba do innej. Pal licho kontynuacje serii, których mam obecnie potąd <pokazuje wysoko nad swoją głową> do nadrobienia. Załamujące jest, ile debiutów zdaje się zawdzięczać swoje istnienie temu, że powstały takie "Igrzyska śmierci" czy "Pięćdziesiąt twarzy Greya". W przypadku "Startera" jest na szczęście inaczej - Lissa Price wymyśliła nowe uniwersum, nowe zasady życia, nowe podziały i nowe zagrożenia

Świat po wojnie bakteriologicznej. Społeczeństwo podzielone na dwie grupy: Starterów (<16 lat) i Enderów (>60 lat). Enderom wolno wszystko, Starterzy są tępieni i zamykani w zakładach dla nieletnich. Jedyną szansą na przetrwanie jest oddanie swojego ciała Enderowi, by ten mógł przeżyć na nowo chwile młodości. Dzień, trzy, tydzień to pestka w porównaniu do miesiąca, który okazuje się być jedynie marnym początkiem odkrywania ukrytych zamiarów organizacji Prime Destinations, zajmującej się pozyskiwaniem nowych Starterów...a raczej ich ciał. 
Callie rozpaczliwie potrzebuje pieniędzy, by ocalić brata oraz wspomóc chłopaka, w którym jest zauroczona. Stawia wszystko na jedną kartę i ryzykuje. Tylko co ma zrobić w sytuacji, w której szef Prime Destinations okazuje się mieć wobec niej i innych chętnych nieco odmienne plany od pierwotnych?

Siadałam do lektury pełna wątpliwości. Kolejny tytuł porównywany do "Igrzysk śmierci" - ostatnie kilka okazało się dość przeciętnymi dystopiami, więc miałam prawo obawiać się kolejnej średniawej historii. Stało się jednak inaczej i książka przerosła moje oczekiwania. Okazała się powiewem świeżości wśród tony literatury opowiadającej tę samą historię, tylko pod innym tytułem i okładką. 

Sam pomysł na oddawanie ciał młodych osób tym starszym, którym zostało mniej życia i zdrowia do szalonych nastoletnich ekscesów, wydał mi się bardzo interesujący. Nie kojarzę, bym czytała wcześniej coś takiego. Miałam jedynie małe wątpliwości co do charakteru Callie, głównej bohaterki, lecz i te szybko gdzieś prysły. Zastanawia mnie, skąd autorka wzięła taki pomysł. Być może porównała bibliotekę do Prime Destinations i książkę do Startera, którego wypożycza sobie czytelnik vel. Ender? Takie "co by było, gdyby..." można było wypożyczać ludzi.

Jak wspomniałam, z początku nie byłam pewna, co sądzić o Callie, jednak szybko mnie do siebie przekonała. Zależało jej na zdrowiu brata i zachowaniu pamięci o rodzinie. Powoli zaczynała pojmować, jak wiele znaczy dla niej Michael. Wydawałoby się, że nie potrzebowała już bardziej dojrzewać, ale jej przygody wyszły na dobre i sprawiły, że zdobyła cenne doświadczenia. Michael był trochę zbyt nieokreślony, bym mogła go konkretniej ocenić. O Blake'u wręcz nie mogę nic pisnąć, by czegoś nie zaspoilerować (jak to, że jest co spoilerować, więc uważajcie na recenzje!).

Nie mogę nie wspomnieć o okładce, która została wspaniale przemyślana i fenomenalnie wykonana. Mieni się srebrzyście w świetle i zachwyca blaskiem. Do tego wypukły tytuł i motyw dwóch różnych tęczówek - cudo! Nie do końca rozumiem tylko, dlaczego cała postać na okładce jest kompletnie biała.

"Starter" to start nowej trylogii. Rozpoczęcie niesamowitej przygody, która skradnie Wasz czas. Nie mogę zrobić nic innego, niż polecić ją każdemu czytelnikowi Książkowego, który lubi sięgnąć po dobre science-fiction. Lissa Price odwaliła kawał dobrej roboty, z którą warto się jak najszybciej zapoznać.

PS. Książka do wygrania do 10 maja u Isztar <tutaj>!

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Albatros.

29 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę przeczytać tę powieść. Recenzje, a także sama okładka i opis fabuły sprawiają, że po prostu... To trzeba znać :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia jest naprawdę świetna i cieszę się, że postanowiłam z nią zaryzykować :)

      Usuń
  2. Będę ją niedługo mieć u siebie, ciekawa jestem bardzo jak ją odbiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem ciekawa, jak Ci się spodoba. Wyczekuję Twojej opinii!

      Usuń
  3. Tak wiele wiele recenzji jest teraz na bloga o właśnie "Starterze" i po prostu tak jestem zachwycona tą książką, że nie mogę doczekać się kiedy trafi w moje ręce. Podobno jest to "coś" dla fanów Igrzysk, więc mam nadzieję, że nie zawiodę się na tej książce :)

    http://mianigralibro.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest zupełnie inna historia niż "Igrzyska śmierci", ale prawda, że też ma trójkąt miłosny i całkiem silną główną bohaterkę.

      Usuń
  4. Bardzo ciekawa pozycja, z chęcią bym po nią sięgnęła.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja też już jestem po lekturze Startera i jestem dość pozytywnie zaskoczona książką :)
    Dla zainteresowanych dodam, że do 10 maja można u mnie wygrać tę właśnie książkę :)

    pozdrawiam
    http://isztarbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na razie nie przeczytałam żadnej złej opinii na temat tej książki.
    Mam nadzieję, że również i mi się spodoba :))

    http://ksiazkowa-mania.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że wszystkim się aż tak podoba, nie? :)

      Usuń
  7. A mi okładka nie podoba się nic a nic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się nie podobała, dopóki nie zobaczyłam jej na żywo.

      Usuń
  8. Cieszę się, że książka przyniosła świeżość :) Z chęcią przeczytam, tym bardziej, że nie spotkałam się z żadną złą opinią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aż dziwne, że nie ma żadnych złych opinii, nie?

      Usuń
  9. Bardzo jestem ciekawa tej książki, więc z pewnością przeczytam. Nie wspomnę już samej reakcji na okładkę - mieni się, błyszczy no po prostu rewelacja! :)

    Pozdrawiam,
    books-culture.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, prawda, taka ciekawa okładka :D Lubię wszelakie "pozytywne dziwactwa" :)

      Usuń
  10. Książkę czytałam i uważam, że jest fenomenalna!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo, ale to bardzo mi się podobała. A za młodzieżówkami nie przepadam. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Pamiętam jak Starter mnie zachwycił :) Czekam z niecierpliwością na kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że dopiero we wrześniu, nie?

      Usuń
  13. Jeju! Aż tak pozytywna recenzja? Ostatnio czytałam książke tego typu jakieś dwa lata temu, a była nią "Nowa ziemia". Od tego czasu jakoś nie siegałam już po takie książki. Nawet nie wiem czemu. Chyba jest tak jak mówisz, zbyt wiele książek wydawało mi sie replikami "Igrzysk śmierci". Teraz jednak znalazła sie książka, która odbiega od schematu? Wszyscy ją zachwalają, wiec widocznie musi coś w niej być. A okładka na prawde jest wrecz cudowna! W przyszłości chetnie bym sie zabrała za czytanie "Startera". :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zauważyli już Czytelnicy Książkowego, ta książka nie ma negatywnych opinii :) Wierz mi, że warto.

      Usuń
  14. Mnie książka nie spodobała się aż tak bardzo. Mam do niej wiele wątpliwości i wielu rzeczy mi tutaj brakowało. Może się czepiam, ale liczyłam na więcej na temat wojny bakteriologicznej i opisu świata bezpośrednio 'po'. Więc dla mnie, przeciwieństwie do reszty blogerów, to nie jest arcydzieło... Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, muszę jak tak sięgnąć po Twoją recenzję i zapoznać się dokładnie z Twoimi uwagami.

      Usuń
  15. Temat rzeczywiście bardzo oryginalny i intrygujący. Muszę się za nią zabrać ♥ Recenzja wspaniała, jak zawsze, więc chyba nie muszę już o tym wspominać :P
    Pozdrawiam
    isabelczyta.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka baaardzo mi się podobała!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. Podziwiam oryginalność autorki i chyba zapoznam się z jej twórczością począwszy od "Starter"
    http://littlebooksmonster.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.
Mała UWAGA: usuwam wszystkie komentarze zawierające linki w jakiejkolwiek formie.