niedziela, 6 grudnia 2015

Wybierz nagrodę #2: "Plaga samobójców" Suzanne Young


Dziś nastał 6 grudnia, więc czas ogłosić drugi konkurs, w którym do wygrania kontynuacja fantastycznego erotyka!

~*~


Zgodnie z harmonogramem konkursów z numerami bombek, które będziemy zbijać w konkretnych dniach, dziś następuje konkurs z bombką nr 1, pod którą kryje się jedna z ciekawszych dystopii, którą na dodatek miałam przyjemność objąć patronatem - "Plaga samobójców" Suzanne Young!


A co trzeba zrobić, by wziąć udział w konkursie? 
Wypełnić formularz i odpowiedzieć na pytanie konkursowe w komentarzu! 

FORMULARZ KONKURSOWY:
Zgłaszam się!
E-mail:
Odpowiedź:

ZADANIE KONKURSOWE:
Może w "Pladze samobójców" nie ma nawiązań do muzyki, ale wiele piosenek nawiązuje w pewien sposób do śmierci, również samobójczej. Z jakimi piosenkami kojarzy się Wam śmierć i dlaczego? Możecie podać do 5 piosenek.


REGULAMIN:

1. Konkurs trwa od 6 grudnia 2015 (niedziela) do 18 grudnia 2015 (piątek) do godziny 23:59 włącznie. 
2. Organizatorami konkursu są: Natalia z Książkowego "kocha, nie kocha" oraz Wydawnictwo Feeria Young.
3. W konkursie mogą brać udział tylko osoby mieszkające w Polsce. Osoby poniżej 18 roku życia mogą wziąć udział tylko za pisemną zgodą opiekuna prawnego. Nie wysyłamy książek za granicę.
4. Aby wziąć udział w konkursie, należy wypełnić formularz podany wyżej i wstawić go w komentarzu pod tym wpisem.
5. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone 30.12.2015 (środa).
6. Nagrody nie można wymienić na jej równowartość pieniężną.
7. Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość wprowadzania zmian w regulaminie w trakcie konkursu.
8. Przez udział w konkursie potwierdzasz, że zapoznałeś/zapoznałaś się z regulaminem i akceptujesz go.

Powodzenia! :)

28 komentarzy:

  1. Zgłaszam się!
    E-mail: marthaoakiss@gmail.com
    Odpowiedź: Są dwie takie piosenki i zawsze wyłączałam radio/telewizor, gdy akurat leciały. Zbyt dużo emocji, gardło od razu się zaciskało i nie mogłam potem wyrzucić ich z głowy. Potrafiłam płakać przez to wieczorami. Po pierwsze jest to Evanescence - Bring Me To Life - dreszcze mnie niemal paraliżują przy tej piosence i czuję się, jakbym to ja spadała z tego bloku. Druga to Avril Lavigne - When You're Gone - to chyba po niej zaczęłam naprawdę myśleć o przemijaniu, o tym, że kiedyś może mi kogoś zabraknąć i nie potrafię się od tego czasu już pozbierać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się!
    E-mail: aleksandra.bartczak1mi@poczta.fm
    Odpowiedź:

    1. Dżem - Zapal świeczkę
    2. Green Day - Wake Me Up When September Ends
    3. Kodaline - High Hopes
    4. Queen - Bohemian Rhapsody
    5. Eric Clapton - Tears In Heaven

    Śmierć najbardziej kojarzy mi się z tymi pięcioma piosenkami. Zawsze uważałam, że śmierć bliskich zbliża nas do muzyki, która ze względu na kilka aspektów pomaga nam zrozumieć niektóre rzeczy, np. śmierć bliskiej osoby. Zdarza się jednak tak, że piosenki wywołują u nas masę wspomnień o osobie, która już nie żyje. Nieważne czy popełniła samobójstwo, zmarła śmiercią naturalną, czy została zamordowana. Czasami w piosenkach możemy odnaleźć elementy z naszego życia. Piosenki to nagromadzenie wszelkiego rodzaju emocji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kocham "High Hopes". Jest to jedna z piosenek, które mają specjalne miejsce w moim serduszku :)

      Usuń
  3. Zgłaszam się!
    E-mail: oliwiapotocka@wp.pl
    Odpowiedź:
    1. Ed Sheeran - All of the stars ~ Ta piosenka może nie kojarzy mi się bezpośrednio ze śmiercią, ale z książką Gwiazd naszych wina, a tam jak wiadomo temat śmierci i choroby jest poruszany. Zaraz po przeczytaniu powieści Greena nie mogłam jej słuchać, bo od razu miałam łzy w oczach.
    2. Rixton - Hotel Celling ~ Wystarczy wsłuchać się w tekst (który btw napisał Ed Sheeran). To bardziej opowieść o osobie, którą opuścił ktoś bliski, co można także interpretować jako śmierć. Ponownie, nie mogę przejśćobok tej piosenki obojętnie, wywołuje we mnie za dużo emocji.
    I... chciałabym podać jeszcze jakieś piosenki, ale częściej skłaniam się ku nieco weselszym tematom ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam się!
    ksiazkizyciem123@gmail.com
    1. Moments - One Direction opowiada historię miłości, która została przerwana w skutek śmierci. Sam tekst jest nasączony melancholią i mocnym przesłaniem, że liczy się każda chwila. Sam autor tekstu powiedział, że w piosence jest zawarta historia chłopaka, który nie potrafi poradzić sobie ze śmiercią dziewczyny, przez co z automatu kojarzy mi się ze śmiercią
    2.Small Bump - Ed Sheeran to tekst powstały w wyniku śmierci nienarodzonego dziecka przyjaciółki wokalisty. Ed jest tak genialnym wokalistą i tekściarzem, że za każdym razem, gdy słucham tej piosenki oczy wypełniają mi się łzami. Tekst jest niesamowity i idealnie przekazuje to, co ma przekazać.
    3.All of the Stars - Ed Sheeran, ta piosenka została użyta przy filmie, w którym również obecna jest śmierć. Powiem tylko tyle: All of the Stars jest wprost idealnym dopełnieniem zarówno filmu, jak i książki, na której został oparty. Gdy jej słucham, czuję się jakbym po raz kolejny czytała tę samą historię.
    4.Hello - Adele, gdy słucham tej piosenki to mam wrażenie jakby wokalistka zwracała się do bardzo bliskiej jej osoby, która zmarła. Jakby nie wiedząc, jak przekazać jej wiadomość, napisała piosenkę, którą miała nadzieję, że usłyszy.
    5.Say something - A Great Big World, Christina Aguilera, ta piosenka kojarzy mi się przede wszystkim z miłością, ale mogę również dostrzec w niej coś głębszego. Tak jakby osoba śpiewająca tą piosenkę oczekiwała jakiejś reakcji, jakiegoś gestu, który potwierdziłby, że jest jeszcze ktoś kto na nią czeka i nie chce, aby odeszła na zawsze. Tak jakby tkwiła w jakimś stanie pomiędzy życiem a śmiercią cały czas czekając.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgłaszam się!
    E-mail: izabela.lemke@o2.pl
    Odpowiedź: Ze śmiercią kojarzy mi się piosenka Katarzyny Nosowskiej ''O papierkach''. W dodatku samobójczą. Krew płynie z nadgarstków nieszczęśliwie zakochanych osób, które robiąc się coraz bledsze, w tych ostatnich chwilach wyobrażają sobie ukochaną osobę - tuż obok, szepczącą ich imię.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się!
    E-mail: justi3011@wp.pl
    Odpowiedź:
    1. Dżem - Zapal świeczkę,
    2. Dżem - Uśmiech śmierci,
    3. Dżem - Nieudany skok,
    Śmierć najbardziej kojarzy mi się szczególnie z tymi trzema piosenkami. Z pierwszą szczególnie dlatego, że opowiada o tym jak czas szybko przemija, jak ludzie szybko od nas odchodzą. Mówi, że powinniśmy zawsze pamiętać o osobach, które już odeszły, żebyśmy mieli ich w swoich sercach i dzięki temu zawsze z nami będą. Zdecydowanie się z tym zgadzam. Druga opowiada typowo o śmierci. O jej nagłym pojawieniu się i smutku z nią związaną. Trzecia piosenka natomiast opowiada o niedoszłym samobójcy, który waha się przed skokiem. Analizuje jakby wszystkie życiowe chwile i wspomnienia, pod koniec jednak mimo wszystko wybiera śmierć. Wszystkie te piosenki mają w sobie jakąś moc, która mnie do nich przyciągnęła (jak to zwykle piosenki Dżemu). Wybrałam je ze względu na samo ich przesłanie jak i emocje, które we mnie budzą. Ciary na całym ciele podczas słuchania i chęć zatrzymania się i przemyślenia niektórych spraw. Dają wiele do zrozumienia pokazując jak kruche i nieraz okrutne może być życie. Rozsiewają w moim sercu w pewien sposób magię jak i poczucie, że wszystko trwa o wiele za krótko. Ich brzmienie jest naprawdę piękne (mimo trudnego tematu) jak i pełne mądrości. ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się!
    E-mail: karolinaSus49@gmail.com
    Odpowiedź:
    Verba-Młode wilki VII - Czemu ta piosenka?Może dla tego że w niej można dostrzec prawdę w życiu,ta piosenka opisuje właśnie śmierć cierpiącej dziewczyny poprzez samobójstwo :
    "Wyciągnęła nagle kilkanaście tabletek.
    (...)
    Jej delikatne ciało osuwało się na ziemię,
    jej oczy gasły, a on tulił ją do siebie.
    Zrobiła to, by być z ukochanym,
    by spotkać go w nieznanym. "
    2)Jest jeszcze wiele piosenek Verby które mówią o śmierci,drugą z nich jest " Verba - Młode wilki 10" - Ta piosenka też mówi o samobójstwie dziewczyny która wsiadła na motor i zostawiła list do chłopaka który był w śpiączce od 2 lat i potrzebował serca do przeszczepu "Zaraz zginę, oddaje Ci część mnie, opiekuj się naszą córką,
    Ona teraz potrzebuje Cię.".
    Mogłabym wymieniać wszystkie piosenki Verby ale nie będę bo jest ich za wiele,te dwie przemawiają do mnie najbardziej i zawsze kiedy ich słucham mam dreszcze,kojarzą mi się z śmiercią dlatego że właśnie o niej są.


    

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się!
    E-mail: suomianne2@gmail.com
    Odpowiedź: Ze śmiercią kojarzy mi się "Angel Fall First" Nightwisha, ponieważ o śmierci jest. Jest o śmierci, która rozłączyła dwójkę przeznaczonych sobie ludzi. Miłości tak głębokiej, że nawet po śmierci nie odeszła.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do wygrania książki, które już mam. Życzę wiec powodzenia innym.
    PS. Plaga samobójców, rozbiła mnie do tego stopnia, że nie mogłam się pozbierać, przez tydzień. A przecież to tylko dystopia... nie mogę się doczekać drugiej cześć Programu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam podobnie. Rozbroiła mnie kompletnie.

      Usuń
  10. Ja mam tę książkę ale polecam i życzę szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
  11. zgłaszam się mail adhd9@wp.pl
    Łzy - godzina śmierci , Łzy - zabij się , zabij

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się, vaapku@gmail.com

    Pierwsza piosenka, jaka przychodzi mi do głowy gdy myślę o śmierci, to "Death is not the end" śpiewana przez Nicka Cave'a wraz z przyjaciółmi. Wiem, że oryginalnie śpiewał ją Bob Dylan, ale to właśnie w wykonaniu Nicka wydaje mi się najbardziej przejmująca i prawdziwa. Moja myśl, gdy usłyszałam ją po raz pierwszy - to świetna piosenka przy której można popełnić samobójstwo...
    Drugi tytuł to "Sail" Avolnation. Jej autor mówi, że napisał ją w trudnym dla siebie okresie, ale nie chce do końca przyznać, że to piosenka o samobójstwie. Mimo to wielu słuchaczy tak właśnie ją odbiera. W tekście padają zresztą słowa "Maybe I should kill myself".

    OdpowiedzUsuń
  13. Zgłaszam się!
    E-mail: ankakrz@interia.pl
    Odpowiedź:
    Żyjemy w świecie, który stara się oswoić śmierć i udomowić samobójstwo. Pazury zachłannej kostuchy wbijają się w nas zewsząd. Również z muzycznych odbiorników. Nie zawsze mamy czarno na białym znaczenie słów. Nie zawsze słyszymy treść dosłownie. Każdy z nas odnajduje pierwiastki 'końca' w innych miejscach - często ulokowanych na drugim dnie. Cząsteczki odpowiedzialne za samozagładę leżą i u w mojej psychice. Muzyczne podszepty trafiające do nich to z całą pewnością:
    1. "Play dead" - Bjork
    https://www.youtube.com/watch?v=mNoo_rNZQ84
    "...I play dead
    It stops the hurting
    I play dead
    And the hurting stops
    It's sometimes just like sleeping
    Curling up inside my private tortures
    I nestle into pain
    Hug suffering
    caress every ache..."
    Krótki ale dosadny utwór trafiający w samo sedno. Zlepek słów, który idealnie odzwierciedla to, co czuje się w momencie, gdy nad głową zawisną czarne chmury. Cichy, wolny krok do autodestrukcji.

    2. "Only fear of death" - 2pac
    https://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=eRc41tfTe9Q
    "...I ain't scared to die
    Do you wanna live forever?
    Are you scared, to die?
    Or will you scream, when you fry?..."

    3. "Who wants to live forever" - Queen
    "...There's no time for us
    There's no place for us
    What is this thing that builds our dreams yet slips away
    from us
    Who wants to live forever..."
    Klasyka gatunku, podejrzewam, że niebawem okaże się, że taka jak "plaga samobójców".

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgłaszam się!
    E-mail: Gabu_Rusek@interia.pl
    Odpowiedź: P

    1. Who am I to say - Hope
    2. I Wouldn't Mind - He Is We
    3. Thousand Years - Christina Perri

    Wiem, że w większej części te piosenki mówią o miłości, ale szczerze. Czy to nie miłość nas zabija? Taka nieodwzajemniona, na którą musimy czekać długimi latami, aż powoli się zatracamy nie zwracając uwagi na nic innego mimo, że nasz organizm z braku właściwie wszystkiego się wyniszcza

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam chwalić się swoją ukochaną muzyką, więc...
    Zgłaszam się!
    E-mail: ka22zeta@gmail.com
    Odpowiedź:
    1. "Mrok" - O.N.A
    Z mojego repertuaru chyba najbardziej emocjonalna, a jednocześnie prawdziwa piosenka. Brutalny i mroczny list pożegnalny, który też odczytuję jako pewną przestrogę przed nieszczęśliwą miłością. Przeraża i szokuje (przynajmniej mnie).
    2. "Epitafium" - Ceti
    Również bolesne słowa, przepełnione żalem. Utwór o bólu, który nie odchodzi, bólu, spowodowanego przez brak czasu w przeszłości dla zmarłego. Nikt nie wie, kiedy śmierć zarzuci swoje sieci, ale na pewno wtedy będzie za późno na rozmowę,cofnięcie niemiłych słów, a nawet na zwyczajne pożegnanie.
    3. "Ulica" - Anastasis
    Tutaj śmierć troszeczkę z innej perspektywy. Z perspektywy ludzi, którzy nie znali ofiar. Dla ludzi to kolejny temat do rozmów i tylko do rozmów. Ta piosenka jest swego rodzaju nawołaniem, żeby działać. Bo niekiedy śmierć można opóźnić. Cóż, osiemnaście lat to na pewno nie jest wiek, w którym powinno się umierać.
    4. "Zimny dom" - Totentanz (polecam serdecznie wersję live z orkiestrą, coś cudownego!)
    Tęsknota. Bo śmierć zabiera i nie oddaje. Nie patrzy na to, że ofiara jest młoda i ma marzenia. To nieważne.
    5. "Dziś już wiem" - Urszula
    Okej, troszeczkę wahałam się, czy dodać tę piosenkę do listy. Ale dodałam. Dodałam, bo słyszę w niej nadzieję, że pomimo śmierci, osoba, która odeszła, wciąż jest obok, chociaż jej nie widać.

    Dlaczego te utwory kojarzą mi się ze śmiercią? Bo wszystkie o niej opowiadają. W różny sposób. Wprost lub poprzez metafory, brutalnie lub łagodnie. Tak naprawdę każda z nich jest zupełnie inna, gatunkowo lub tekstowo. Ale skłaniają do myślenia, i to jest ich cel.

    Wiem, wiem, moje uzasadnienia nie powalają. Ale ja jestem zdania, że muzyki się słucha, a nie o niej pisze :) Mimo wszystko miłego słuchania!

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgłaszam się!
    E-mail:domino1994domino@o2.pl
    Odpowiedź: Postawię na polskich twórców: Słoń "Bezdech" i "Love Forever"- brutalne, ale wprost mówią o śmierci, "Ja do Ciebie" Happysadu - bo jest tam mój ulubiony krwawy wers - "Kiedyś kupię nóż i powyżynam wszystko wkoło..." :p :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *wszystkich miało być oczywiście ;)

      Usuń
  17. Zgłaszam się.
    Mail: elaluczkow@gmail.com

    1. Nie mogłabym nie wspomnieć tutaj o jednym z utworów mojego ukochanego zespołu: Rise Against - Make it stop. Nie dość, że w moim odczuciu jest to przepiękny i mądry tekst, to został do niego stworzony teledysk, przez co wrażenia słuchowe oraz wzrokowe idealnie się uzupełniają. Nie wiem, co mogłabym napisać więcej - to trzeba zobaczyć, to trzeba posłuchać, nad tym się trzeba zastanowić i przemyśleć. Ja sama byłam przez długi okres czasu pod wpływem tego utworu.

    2. Lifehouse - Just to be where You are. Tę piosenkę pokochałam właśnie dlatego, że tu jest odmalowany przepiękny obraz miłości. Zawsze wyobrażam sobie słuchając jej, że mężczyzna, który śpiewa, niezwykle przeżywa odejście swojej ukochanej. Choć jej już nie ma, to on nie przestaje jej szukać. Chce słyszeć jej szept, chce ją czuć, chce być przy niej - jest w stanie wszystko sprzedać w moment i poświęcić się w każdy możliwy sposób, byle tylko znów było jak dawniej. Dla mnie ten utwór zawsze kojarzy się z przepiękną historią Orfeusza i Eurydyki - nie wiem, może tylko ja ją tutaj widzę? W każdym razie to coś po prostu wyjątkowego.

    3. Hurts - Somebody to die for. Nie wiem, może jestem romantyczką do szpiku kości, ale w muzyce chyba zawsze najbardziej będzie mnie urzekać połączenie miłości ze śmiercią. To jest taki dueat, który jest ponadczasowy i zawsze będzie uwodzić, jeśli odpowiednia osoba stworzy coś, co zapada w pamięć. Chyba więcej mówić nie trzeba, lepiej skupić się słuchaniu.

    4. Rise Against - Hero of War. Ten zespół rozpoczął mój krótki ranking, ale i go zakończy. Tym razem wybrałam coś o nieco innej tematyce - ale również bezpośrednio związanej ze śmiercią. Pokazuje, jak bardzo ona i zabijanie wpływa na ludzi, którzy się tego dopuszczają. Wydawać by się mogło, że żołnierze w końcu się do tego przyzwyczajają... a jednak tak nie jest. Śmierć zawsze zostawia uszczerbek na ludziach i nie da się nigdy o tym zapomnieć. Nigdy. To zawsze wraca - nocą, podczas snów, zwykłych rozmów. Zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Zgłaszam się!
    E-mail: monika_laznowska@wp.pl
    Odpowiedź: Ja podam tylko jeden tytuł: Christina Aguilera – Hurt, jest to moim zdaniem najlepsza piosenka tej artystki.
    Piosenka opowiada o bólu i cierpieniu, jakie odczuwa człowiek po stracie bliskiej mu osoby. Piosenka uświadamia, że warto znajdować czas dla tych, których kochamy, bo gdy ich zabraknie i odejdą będziemy żałować, że nie spędziliśmy z nimi więcej tego czasu, tylko zawsze było coś ważniejszego do zrobienia.
    Głos Christiny świetnie buduje w tej piosence nastrój i dramaturgię całej sytuacji, przez co sprawia, że piosenka jest bardzo wyjątkowa i często jej słuchając mam łzy w oczach.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zgłaszam się
    email: iza380@o2.pl

    1.Sarah mclachlan - in the arms of the angel. W ramionach anioła odejść z tego świata, umrzeć spokojnie wiedząc, że już nic nie mamy do zrobienia na tym świecie i gdzieś tam czeka nas coś lepszego...
    2. Artur Rojek- Syreny. Może nie jest to piosenka o śmierci, ale artysta śpiewa tam, że :"jedno wiem na pewno, nie chciałbym bez ciebie żyć".
    3.Soko-We Might Be Dead By Tomorrow. Piosenka zawarta w pewnej reklamie, dla niektórych oburzająca, ale dla mnie po prostu piękna. Musimy żyć bo nie wiadomo co będzie jutro...

    OdpowiedzUsuń
  20. Zgłaszam się i ja (gapa wszech czasów!) :D
    email: a.flusz@gmail.com

    1) Good Charlotte - The day that I die
    Piosenka mojego ukochanego zespołu, której tekst mówi o samobójstwie. Mimo takiego poważnego tematu jest dosyć "żywa i żwawa" ;) Dawniej jak miałam poważnego doła, często ją sobie śpiewałam "You know the happiest day of my life, I swear the happiest day of my life, Is the day that I die..."

    2) Alice in Chains - Nutshell
    To nie jest utwór o śmierci, chociaż pojawia się tam zwrotka, która do tej pory łamie mi serce: "My gift of self is raped, My privacy is raked, And yet I find, And yet I find, Repeating in my head, If I can't be my own, I'd feel better dead". A łamie mi serce przez to, że wokalisty, który śpiewał te słowa już nie ma :(

    3) Elbow - Friend of ours
    Przepiękny i niezwykle smutny utwór napisany dla zmarłego przyjaciela zespołu - Bryana Glancy'ego. Nie udało mi się chyba przesłuchać tej piosenki, żebym się nie popłakała.

    4) Blue Öyster Cult - Don't Fear The Reaper
    Tworzyłam sobie kiedyś ze znajomymi listy piosenek, których byśmy słuchali w określonych sytuacjach i ja wybrałam tę na wypadek zbliżającego się meteorytu do ziemi, kiedy wiedziałabym, że za chwilę zginę ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zgłaszam się!
    e-mail: kmka1296@gmail.com
    Odpowiedź:
    Ze śmiercią kojarzy mi się przede wszystkim piosenka Evanescence "My immortal". Kiedyś na lekcji nauczyciel pokazał filmik, który miał przestrzegać kierowców przed wypadkami. Była to kampania społeczna, w której została użyta ta piosenka. Podczas oglądania miałam ciary na całym ciele i praktycznie się rozpłakałam. To było wstrząsające. Przerażające. Byłam bardzo poruszona. W ten sam dzień jeszcze bałam się wychodzić na ulicę, mając przed oczami te obrazy... Bo nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. W jednej chwili jesteś, a w drugiej może cię już nie być...
    Tutaj link do tego filmiku:
    https://www.youtube.com/watch?v=r5_y9rutVF4

    OdpowiedzUsuń
  22. Zgłaszam się!
    E-mail:swallow12@o2.pl
    Odpowiedź:
    Każdy ma chyba chodź jedną taką piosenkę, która po prostu wyciska z niego łzy, chociaż dla innych może być tylko jedną z wielu. Oto moja lista piosenek, które wywołują u mnie niesamowite emocje i wiążą się z różnymi wspomnieniami... Być może nie każdy słuchając ich, poczuje to, co ja, ale mimo wszystko zachęcam do przesłuchania.

    1.Taylor Swift- Safe and Sound
    Piosenka napisana do „Igrzysk śmierci”, więc tym, którzy znają tę historię, chyba nie muszę tłumaczyć, dlaczego kojarzy mi się ze śmiercią. Mam do niej sentyment i ilekroć jej słucham, oczami wyobraźni widzę sceny z całej trylogii, głównie te momenty, kiedy czyjeś serce przestawało bić, a moje łamało się na pół.

    2. Kodaline - High hopes
    Ta piosenka jest dla mnie szczególna, ponieważ przypomina mi o kruchości życia i śmierci mojego czworonożnego przyjaciela.

    3. Extreme Music - Bring Me Back To Life
    Kolejna piosenka, którą przypisuje do dzieła literackiego. Tekst tego utworu jest jakby żywcem napisany przez pewnych bohaterów z serii „Dary anioła” i „Diabelskie maszyny”, w chwili, gdy ich życie chyliło się ku końcowi. Ta piosenka ma w sobie coś takiego, że potrafię się przy niej na moment wyłączyć i myślami przenieść się do zupełnie innego świata.

    4. LaFee - Wo Bist Du (Mama)
    Słowa piosenki mówią bardziej o tęsknocie, ale mi jakoś kojarzą się ze śmiercią. Piosenka jest naprawdę niezwykła, tekst prawdziwy i szczery, dlatego trafiła na tę listę.

    5.My Chemical Romance - The ghost of you
    Ten utwór zrozumiałam w pełni dopiero, gdy wysłuchałam go i obejrzałam teledysk. Ma w sobie coś śmiertelnie hipnotyzującego i przypomina mi też o kimś, kogo już nie ma.






    OdpowiedzUsuń
  23. Zgłaszam się!
    E-mail: bookowa.al@wp.pl
    Odpowiedź:
    1. High hopes - ta piosenka musiała pojawić się w tym zestawieniu. Choć usłyszałam ją stosunkowo niedawno, bo dopiero jakiś miesiąc temu, to swoim teledyskiem i słowami podbiła moje serducho. Moment, w którym dwójka bohaterów zostaje postrzelona, potrafię odtwarzać w kółko i w kółko. Poza tym zostaje jeszcze kwestia ostatnich scen, których do końca nie potrafię rozszyfrować :/ To ona kazała mi się zastanowić nad kruchością i sensem życia.
    2. My Chemical Romance - Mama. I tu ktoś może się spytać "A co w tej piosence nawiązuje do śmierci?". I w sumie racja, bo niewiele. Ale to właśnie przy tej piosence po raz pierwszy zawalił się mój świat. Niczego nieświadoma słuchałam jej na komputerze, kiedy przyszła mama i powiedziała, że mój dziadek właśnie zmarł w szpitalu. Od tamtej chwili znienawidziłam ten utwór i za każdym razem, gdy go usłyszę, przechodzą mnie ciarki i mój nastrój drastycznie się zmienia. Myślę, że już do samego końca będzie mi on przypominał o śmierci i nigdy nie powróci zachwyt, jaki wczesniej do niej czułam.
    3. 2Pac - Life Goes On. To właśnie przy tej piosence przechodziłam te trudne momenty po śmierci dziadka. Kiedy już miałam wszystkiego dosyć, gdy już nie potrafiłam słuchać innych osób i miałam po wyżej uszu spojrzeń, jakie posyłano w moją stronę..."Life goes on" było moją ucieczką, chwilą wytchnienia. I choć zajmuje u mnie szczególne miejsce, nigdy nie zapomnę, jaka historia się z nią wiąże.
    4. Wiele utworów z anime Naruto (np. Grief and Sorrow, The man of the world). Jestem fanką m&a i połowę swojego życia spędziłam własnie z Naruto, choc pewnie wiele osób nie zrozumie mojego zachwytu. To przepiękna, melancholijna historia o tym jak ważna jest przyjaźń w naszym życiu i że nigdy nie wolno się poddawać. I gdy tyle lat spędziło się na oglądaniu i przeżywaniu każdego wydarzenia razem z bohaterami, to ich śmierć potrafimy odczuć jako utratę kogoś naprawdę bliskiego. Przy melodiach, które podałam troszkę wcześniej, wylałam hektolitry łez, naprawdę. Nie dość, że tracisz bohatera, z którym tak mocno się zżyłeś, który jest dla ciebie niczym przyjaciel, którego pokochałeś i podziewałeś, to jeszcze efekt potęguje taka smutna muzyka. To są chwile, które wstrząsają twoim światem, nawet jesli wydarzenia i osoby nie są rzeczywiste. Bo głęboko w sercu wiemy, że dla nas znaczyli oni o wiele więcej, a ten niewdzięczny i pozbawiony serca autor ich zabił :(
    Dlatego teraz za każdym razem, gdy chce się trochę zdołować to odtwarzam sobie te piosenki, one potrafią zepsuć mój nastrój, zmusić mnie do pewnej refleksji i w pewnym sensie zmotywować :) Ja osobiscie gorąco je polecam, być może ktoś poczuje choć w połowie to, co ja.

    OdpowiedzUsuń
  24. Zgłaszam się :D
    gracja313@tlen.pl
    Przeglądam moje piosenki na komputerze i sama jestem zdziwiona, ile z nich jest powiązanych ze śmiercią.

    Summertime sudness – Lana Del Ray
    Na melancholijny nastrój włączam „Summertime sudness” – Lana Del Rey. Chociaż w tekście nie ma bezpośrednio odwołania do samobójstwa, nie da się tego powiedzieć o teledysku, który ubóstwiam. Dziewczyna w białym stroju, płacząca dziewczyna w czerwonej sukni, przebłyski z przeszłości, łzy i stanie nad przepaścią.

    Opowiem wam jej historię – Łzy
    Od maleńkości słucham tego zespołu. To głównie zasługa (a może wina?) mojego taty, który zawsze nucił te piosenki lub puszczał. Początek „Opowiem wam jej historię” zaczyna mi się ostatnio kojarzyć z niejedną książką. Dziewczyna jest samotna, bezsilna, gwałcona. Ma wszystkiego dość i postanawia zakończyć to w jedyny możliwy sposób. Mamy happy end – zostaje uratowana, jej życie ulega zmianie, jednak wiele przeszła. Ta piosenka jest taką słuchaną mini-książką ;)

    Anastazja jestem – Łzy
    W „Anastazja, jestem” bohaterka błaga o śmierć. Nie jest to kolejna dziewczyna z problemami, głupia nastolatka po zawodzie miłosnym, lecz chora dziewczyna, która swoje życie określa jako „wegetację”. Sama nie jest fizycznie w stanie się zabić, inni ludzie chcą przedłużać jej życie wbrew jej woli. Piosenka zmusza do refleksji, postawienia się w sytuacji bohaterki.

    Rozkwitały pąki białych róż
    Tak, wiem... To trochę nietypowa melodia, jednak lubię pieśni żołnierskie/patriotyczne. I chyba nikt nie zaprzeczy, że historia nie jest o śmierci. O tęsknocie, nadziei, że ukochany powróci. Jednak Jasieńko poświęcił się za w słusznej sprawie, bo za ojczyznę. Wyraża wiarę, że śmierć może być godna, w słusznym celu.
    Mam jeszcze trochę takich piosenek, ale wybrałam najczęściej słuchane przeze mnie. Mam nadzieję, że się spodobają. A jak nie - cóż mam poradzić, gustu muzycznego się nie wybiera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wkradła się literówka :/
      Summertime Sadness*
      To najlepszy dowód na to, że o późnej godzinie moje myślenie spowalnia ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz - uwielbiam je czytać i przez to pomału Was poznawać.